niedziela, 3 marca 2013

imagin Zayn

wyszedł  taki sobie xd ale sami oceńcie i imaginów nie będe dodawała w tygodniu ponieważ mam teraz ciągle nauke chyba że się wyrobie w weekend będe dodawała ich dużo :*



*twój punkt widzenia*

Siedziałaś sama wieczorem na ławce w parku. Był 3 w nocy, do tego była burza i strasznie padało oraz wiało. Nie miałaś co z sobą zrobić. Z rodzicami pokłóciłaś się 2 miesiące temu o swojego chłopaka Carla. Hmm chłopaka , chyba byłego. Tak byłego, zostawił cię dla jakieś dziwki która miała plastikowe cycki i 0 mózgu. Przeprowadziłaś się do niego a on cię wywalił na zbity pysk. Nie miałaś gdzie się podziać, przy sobie miałaś tylko telefon, który był rozładowany. Tak to jest szczęście, być wywalonym z domu z rozładowaną komórką w burze o 3 w nocy. Usiadłaś na tej ławce i patrzyłaś na samochody, które przejeżdżają z dużą prędkością. Przypomniałaś sobie, że kilka miesięcy temu do komórki schowałaś żyletkę, tak na wszelki wypadek. Nie wiedziałaś czy tam jest ale warto sprawdzić. Była, nadal była tam schowana. Uśmiechnęłaś się widząc ją, jeszcze ani razu używaną. Pomyślałaś, że czemu by nie teraz ją wypróbować, i tak już wszystko straciłaś to czas na życie. Zacisnęłaś zęby i zaczęłaś nakłuwać skórę przy nadgarstkach. Spodobało ci się to , nie odczuwałaś żadnego bólu i robiłaś coraz głębsze zacięcia. Wstałaś z ławki i szłaś po krawężniku przy drodze gdzie jeździły samochody, nadal się cięłaś , aż najechałaś na żyłę i to cię zabolało, krew zaczęła płynąć jak z kranu. Szybko straciłaś przytomność i upadłaś na ziemię.

*punkt widzenia Zayna*

Jechałem właśnie z mojego rodzinnego domu w Bradford do Londynu. Była 3 w nocy, do tego burza, deszcz i silny wiatr, a nie mogłem przyjechać wcześniej bo nie mam prawka. Byłem kawałek od domu, została mi do przejechania ulica przy parku. Jechałem powoli szukając miejsca parkingowego. Nagle zauważyłem leżącą osobę na ziemi, na początku pomyślałem że ktoś leży najebany, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdziłem, że przecież grzmoty by obudziły tą osobę. Chcąc nie chcąc wysiadłem z samochodu aby zobaczyć czy nic się nie stało. To była najgorsza rzecz jaką mogłem widzieć. Dookoła pełno krwi, dziewczyna była cała blada, usta miała sine. Postanowiłem zawieść ją do szpitala, może zdążą coś jeszcze zrobić. Lekarze w ostatniej chwili ją uratowali. Straciła bardzo dużo krwi. Uznali mnie za jej rodzinę i powiedzieli , że podcięła sobie żyły. Poczułem jakieś dziwne uczucie, jak zobaczyłem tą dziewczynę leżącą bezwładnie na szpitalnym łóżku. Postanowiłem zostać i poczekać aż się obudzi. Wszedłem na salę i usiadłem w fotelu który był w kącie białego pomieszczenia. Chyba zasnąłem bo nie pamiętam co było dalej. Gdy się obudziłem dziewczyna jeszcze spała. Podszedłem do niej zobaczyć jak wygląda z bliska. Miała bardzo ładne rysy twarzy, usta idealne do całowania, chociaż sine. Nagle otworzyła oczy i spojrzała prosto na mnie. Speszyła się, ale szybko przeniosła wzrok na rurki podłączone do niej.

*twój punkt widzenia*

Gdy otworzyłaś oczy , znalazłaś się w białym pomieszczeniu, od razu zobaczyłaś stojącego nad sobą przystojnego, ciemnookiego chłopaka. Speszona przeniosłaś wzrok na rurki do których byłaś podłączona.
[Ty] : Czemu jestem w szpitalu ? Kim ty jesteś?
[Zayn] : Ty mi powiedz czemu jesteś w szpitalu, i jak masz na imię, ja jestem Zayn.
[Ty] : Ja jestem [twoje imię] , miałam być już po drugiej stronie, tej lepszej , a nie tu nadal, na tym złym świecie pełnym podłych ludzi.
[Zayn] : Nie znam cię, ale uwierz, lepiej jak jesteś tu niż tam, tam nie jest lepiej.
[Ty] : Jak ma się dla kogo żyć to tak. Mój chłopak wyrzucił mnie wczoraj z domu bo znalazł sobie nową , lepszą. Do rodziców nie poszłam bo nienawidzą mnie. Nadal uważasz, że tu jest lepiej ? Zostaw mnie lepiej samą.
[Zayn] : (omotany tymi słowami) Żebyś znalazła jakieś ostre narzędzie i próbowała kolejny raz odebrać sobie życie ? Wybacz ale nie, zostanę tu, nawet jeżeli tego nie chcesz.
Zayn przychodził codziennie do ciebie, i codziennie oglądał czy nie masz nowych ran. Zdążyliście się już poznać. Po dwóch tygodniach lekarze stwierdzili, że już nic ci nie zagraża i możesz opuścić szpital. Wyszłaś przed budynek i nie wiedziałaś gdzie iść , przecież nie miałaś gdzie. Usiadłaś na ławce i zaczęłaś płakać.
[Zayn] : Chodź, zabieram cię do siebie.
[Ty] : Będę ci tylko przeszkadzała.
[Zayn] : Daj sobie pomóc.
Tak jak powiedział , tak zrobił. Zabrał cię do swojego mieszkania. Pokazał ci twój pokój i zaczął robić obiad. Próbowałaś mu pomóc, ale gotowanie to nie twoja mocna strona. Razem się śmialiście ze swoich błędów. Pierwszy raz od dawna byłaś szczęśliwa.

*tydzień później*

Jest 2 w nocy, słyszysz głośne walenie do drzwi. Wystraszona wstajesz i biegniesz zobaczyć co się dzieje. Zayna też to obudziło i wpadł na ten sam pomysł co ty żeby sprawdzić kto to. Zayn powoli otworzył drzwi a twoim oczom ukazał się twój były . Carl.
[Carl] : A więc teraz tu mieszkasz tak ? Tu uciekłaś? Wracaj dziwko do domu, tak gdzie twoje miejsce. A ty już wyjdź stąd lepiej.
[Zayn] Nie nazywaj jej tak! Do jakiego domu pedale ? To jest jej dom!
[Carl] : Kolejny naiwniaczek tak ? haha wyłaź i wracaj !
[Zayn] : Powiedziałem coś.
[Carl] : Mówić to ty sobie możesz tak do swojej mamusi. Kurwa szmato słyszałaś co mówie?
[Zayn] : *uderza go z pięści w twarz* wyjdź albo nie wrócisz cały do domu.
Carl wystraszył się i pobiegł prawie z krzykiem. Ty skuliłaś się pod ścianą i zaczęłaś płakać.
[Zayn] : Nie płacz już, ten gnojek już nic ci nie zrobi, jesteś w dobrych rękach. *usiadł koło ciebie*
[Ty] : Jeszcze nikt , nigdy w moim życiu nie był dla mnie tak miły i opiekuńczy jak ty.
[Zayn] : Nikt nie ma prawa cię wyzywać. *pocałował cię w usta, ale szybko się odsunął*(pomyślał, że ty możesz nie czuć tego samego)
[Ty] : Proszę nie przestawaj. *Zayn znowu cię całuje, ale tym razem namiętniej*
[Zayn] : Chodźmy już spać. *wziął cię na ramiona i zaniósł do swojej sypialni, ty wtuliłaś się w niego i razem zasnęliście*

10 komentarzy:

  1. Świetny !
    W sumie jak każdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. dzastka94 ;)3 marca 2013 15:10

    Genialny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Napiszesz nastepna czesc? Prooooszee, swietna! ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Boooooooski.*.*

    OdpowiedzUsuń
  5. nie powiem ,maiłam szklani w oczach , Masz talent ! imagin po prostu boski ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. itak zgadzam sie cudowny masz pomysły !! <33 boski

    OdpowiedzUsuń