poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Newss ^^

Elo xD 

Tu Paola :D ! Przepraszam was bardzo za moją nieobecność ale ostatnio po prostu nie mogłam wejść na komputer ;c więc postaram się nadrobić ;3

News Time ! x

#Fizzy siostra Lou wstawiła to zdj na IG :D aww.. szoł szłit :3

#Li i Nialler z fanami :D


 
# zdjęcie promujące penshoppe :D (LOL ja to na początku inaczej przeczytałam >.< co Hazza ze mną zrobił xD)

# Wczoraj na koncercie
Nialla ponosiło, robił do sprzętu
śmieszne/dziwne miny i coś tańczył, raz
po raz ruszając swoim tyłkiem. Harry
widząc zachowanie blondyna prosił go,
aby się uspokoił :D via Fejsbok

#Zdjęcia z koncertu w Londynie ^.^




 
 

 
Li ściągnął gacie Hazzie >_< ahh te dzieci ;D
Najlepsza reakcja Zayna i 
Lou ;P
 http://25.media.tumblr.com/cf5c4877c763a5c848739fe24c17b0b5/tumblr_mku392ixrV1rbefyto4_250.gifhttp://media.tumblr.com/ef09fbf2305fc578cc636260a02b4938/tumblr_inline_mkvp5fGWys1qz4rgp.gif
5;58 :D

#Elka przed koncertem

a tu w grzywce :P
 
doczepiana xD Chciała sprawdzić jak to jest mieć grzywkę xD średnio mi się podoba :P ale kto co woli
jeszcze  tu z Dan ;3

♥♥


#W "This Is Us" będzie Harry nagi w swoim łóżku , ale będzie cenzura. Po co ta cenzura ;O ? Żeby directionerki nie zaszły w ciąże xD taki suchar z tt ;U
# Little Harold :DD


#Hahah.. Niall lewituje O.o to je Horan tego nie ogarniesz xP


#Z serii Mamo poznaj mojego idola .. .xD
http://25.media.tumblr.com/0827421e43df04e3b97be38d2cc8c719/tumblr_mkpmyc7vYY1rcaf3eo5_r1_500.gif
http://25.media.tumblr.com/4d9cba9ff091c1cf5075373819342664/tumblr_mkpmyc7vYY1rcaf3eo4_r1_250.gif http://25.media.tumblr.com/45c257b9bf83d0a08c75ced48a885c62/tumblr_mkpmyc7vYY1rcaf3eo2_r1_500.gif
 http://24.media.tumblr.com/9750a3d0b166e5123b02dc257de07d7a/tumblr_mkv7fh5nLs1rje0lmo1_250.gif
#Wczoraj na koncercie Zayn klepnął Boo Bear'a w dupe :D
http://25.media.tumblr.com/23ff3da4b15ea9a755c72636f8447feb/tumblr_mktl5jtCYz1reukppo2_250.gif Ja też chce :DD
#Josh dodał na TT :P Biedny Harry c:

#Podczas tego specjalnego koncertu Nialler przebrał się za pracownika, usiadł obok fanki, której zdjęcie macie poniżej i powiedział, że nie lubi One Direction. Wszystko to było tworzone na potrzeby filmu 1D3D  via FB
 
#Harry trochę obciął swoje lokersy ;C

#Ojciec waszych dzieci xD

#Kocham tą popisówę Malika *.* ♥
#To jest takie szłodkie <3 (fake)

#[ ] singiel
[ ] w związku
[ ] to skomplikowane
[ ] po ślubie
[x] ściągam moich 5 mężów do Polski soł true ^^


#krótkie imginy :D nie moje xD
1.Zayn; Hi !
Ja;
http://media.tumblr.com/6895ad5f22a7e3f05a019bf1c51f499d/tumblr_inline_mkrhgt7xs31rtvhwu.gif

2.H;ej przeciekło mi? kurde muszę zacząć kupować inne niż always xD
http://24.media.tumblr.com/b6de4145153dc8fb2e78569a51581d34/tumblr_mktwg9Dgac1rnj1r6o1_250.gif
3.Ty: Czemu jestem taka gruba.. i brzydka....
Niall: Taa... a tu mi czołg jedzie.
http://24.media.tumblr.com/739c6cc1e3cf29eed0ae7062025c1293/tumblr_mkmz8qud331rucxrho1_250.gif


Hahahahahhaha.. ojj Lou Lou Lou :P


Mamo przedstawiam ci mojego chłopaka ! ;)
Lou ; hi !Zdjęcie: Aww look at Lou! xD

~Gayle <3
To na razie tyle :D Si ju sun :D                                              Paola xx
Horan gwałciciel :P

piątek, 5 kwietnia 2013

Imagin Niall


  Wakacje. Coś pięknego. Niestety nie dla mnie. Jak zwykle muszę siedzieć w tym głupim biurze podróży i wysłuchiwać pomysłów innych ludzi, jaki to wspaniały urlop chcą spędzić. Od lat marzy mi się wyjazd na Karaiby. I chyba na marzeniach się skończy, skoro mój szef nie ma zamiaru mi dać ani jednego dnia wolnego. Mam dopiero 20 lat, a już muszę marnować cenny czas w pracy. Czasem mam ochotę to wszystko rzucić i odejść, ale trzeba jakoś zarobić na te wakacje, na które może kiedyś się wybiorę. Dopiero zaczęłam swoją zmianę, a już na początek dostałam niespodziankę. Pewna klientka na nic nie mogła się zdecydować. Już myślałam, że rozszarpie mi wszystkie nerwy. Na jej szczęście w radiu leciała akurat piosenka mojego ulubionego zespołu One Direction. Przy ich utworach chociaż trochę się wyciszałam. Postanowiłam do końca znieść prośby tej kobiety, aż w końcu sobie poszła. Nie chcę być nie miła, ale ona była wyjątkowo denerwująca.
Dochodziła godzina 13:00. Czas w końcu na jakiś lunch. Poszłam do najbliższej restauracji i zamówiłam frytki. Tak skromnie. Po pierwsze nie miałam zbytnio pieniędzy, a po drugie ochoty na nic innego. Zasiadłam przy stoliku czekając na zamówienie, kiedy nagle ujrzałam średniego wzrostu blondyna, z niebieskimi oczami. Skąd wiem, że niebieskie, skoro był daleko ? One miały taki wyrazisty kolor. Jak morska toń. Chyba się w nich zakochałam.. Ale zaraz. Ten chłopak mi kogoś przypomina. Czy to nie jest Niall Horan ? Boże. To niemożliwe, żebym była z członkiem One Direction w jednej restauracji. Słyszałam gdzieś, że on bardzo lubi jeść. Jakoś niespecjalnie chciało mi się w to wierzyć, bo przecież jest strasznie chudy. Jednak teraz się o tym przekonałam. Koleś zamówił chyba z pół menu ! Siedziałam tam jedząc swoją porcję frytek, ale i tak miałam głowę odwróconą w jego stronę.
Zauważyłam, że też się na mnie patrzy. Za każdym razem oblewałam się strasznym rumieńcem. Mam nadzieję, że tego nie widział...
O nie ! Idzie tu ! Dlaczego ? Dlaczego ja ?! Czy Bóg nie ma litości ? Chociaż z drugiej strony patrząc, zmierza w moją stronę Niall Horan, ale dlaczego ja ?!
- Cześć, mogę się dosiąść ? - Odezwał się. Myślałam, że umrę.
- Jasne, siadaj. - Uśmiechnęłam się ciepło, tak, żeby nie dać po dobie poznać, że stresuję się jak nie wiadomo co. Przez chwilę było cicho. Może to i lepiej, ale Horan to przerwał.
- Co Ty tak mało jesz ? Jesteś taka chuda i tylko frytki zamówiłaś ?
- Wiesz.. Nie mam czasu na jedzenie. Jakkolwiek to brzmi. Jestem w tej chwili w pracy, a moja przerwa trwa tylko 15 minut. - Spojrzałam na zegarek. - I przepraszam, ale muszę już iść. Właśnie się kończy. - Niall posmutniał. Niby czemu ? Przecież nawet mnie nie zna. Jednak to było słodkie z jego strony, że powiedział "Do zobaczenia.". Zrobiło mi się naprawdę miło. Może to naprawi mi humor..
Wpadłam do biura, przepraszając za spóźnienie. Po drodze rozmarzyłam się jeszcze o blondynku, dlatego tyle czasu zajął mi powrót. Taka mała 'przygoda' i już się skończyła.
Znów siedzę przed tym biurkiem, czekając na następnych irytujących klientów. Nikt nie przychodzi. Mam więc jeszcze trochę czasu, aby porozmyślać o Niall'u. On jest cudowny. W gazetach, czy teledyskach także, ale na żywo to co innego. Jego blond włosy są jeszcze cudowniejsze. Jego niebieskie oczy są bardziej niebieskie. On jest dla mnie po prostu idealny. Nigdy nie przypuszczałam, że mogę spotkać chłopaka swoich marzeń. A jednak. I przysięgam, że jeżeli teraz by tutaj wszedł i chciał, abym została jego dziewczyną, zgodziłabym się od razu. Jednak to się nie stanie.. Może nawet nigdy. On jest Niall Horan na litość boską ! Może mieć każdą i wolałby akurat mnie ? Coś mi się nie widzi..
Dzwonek. Te durne kukułki, które grają za każdym razem, gdy ktoś wchodzi doprowadzają mnie już do obłędu.

"Kolejny idzie, który nie wie czego chce" - pomyślałam. Może i nie nadaję się do tej pracy.. Z zewnątrz uśmiechnięta i miła, a w środku myślę nie przeróżne rzeczy. Niestety. Nikt nic nie poradzi na mój charakter. Gdy zobaczyłam klienta, myślałam, że śnię. Musiałam otrzeć oczy, żeby się przekonać czy dobrze widzę, ale to też na niewiele się zdało. Niall. Boże. Skąd on wiedział, że tu pracuję ? Na tej ulicy aż roi się od sklepów, w których mogłabym się znaleźć, ale on wszedł akurat tutaj. Podszedł do mojego stanowiska i usiadł na krześle naprzeciwko.
- W restauracji powiedziałem "do zobaczenia" i wręcz nie mogłem się doczekać, kiedy znów Cię zobaczę. - Powiedział i się uśmiechnął. Jeszcze nigdy nie widziałam człowieka, który tak emanowałby pozytywną energią. Aż idzie się nią zarazić. Odwzajemniłam jego mimikę.
- Ja też się cieszę, że Cię widzę. - Palnęłam. Matko, czy ja zawsze muszę mówić takie proste rzeczy ? Tylko ja jestem taką nudziarą.
- Mam pytanie. Długo będziesz jeszcze pracować ? Bo.. Pomyślałem, że może chciałabyś wybrać się ze mną na spacer ?
- Z chęcią. Ale zmartwię Cię. Pracuję jeszcze przez 3 godziny.
- Nic nie szkodzi. Zaczekam ! Nawet tutaj ! - Zaśmiałam się. Jaki on jest słodki !
Rozmawialiśmy jeszcze długo, aż jakiś klient się zniecierpliwił i poszedł do mojego szefa. Chyba na mnie doniósł.. Może to dlatego, że nie zwarzałam na to, że stoi za Niall'em, a ja nawet się nim nie zainteresowałam, bo byłam wpatrzona w mojego blond przystojniaka. Trudno. Raz się żyje. Albo mnie wywali z pracy, albo nie. Przecież nie będę płakać. Na moje szczęście nikt nie przyszedł. Jak to dobrze.. Mogłam dalej gadać z Horanem. Z takiej zwykłej gadki, przerodziło się to w naprawdę ciekawą rozmowę. Nagle zauważyłam, że zaczyna być jakiś taki.. Poważny. To mnie wyjątkowo zdziwiło. Niall Horan poważny ? To tak samo głupie, jak to, że może nie być głodny.
- Niall, czy coś się stało ? - Spytałam.
- Niee.. A co miało się stać ?
- No bo tak nagle spoważniałeś..
- To dlatego, że chcę Ci coś powiedzieć, ale po pierwsze nie wiem jak, po drugie, boję się odrzucenia i tego, że możesz dać mi w twarz.
- Co Ty gadasz ? - Znów wybuchnęłam śmiechem. Nie byłabym zdolna dać mu w twarz. Jakbym się wtedy czuła ? Nie potrafiłabym sobie tego wybaczyć.. - No mów, przecież nic Ci nie zrobię.
- Ummmm.. Bo.. Ja się chciałem spytać.. Hmm..
- Powiesz to czy nie ? - Po moich słowach wyprostował się, spojrzał na mnie i powiedział najbardziej poważnym tonem jaki dotąd udało mi się usłyszeć.
- Czy mógłbym wykupić bilet do Twojego serca ?
Ten chłopak mnie nigdy nie przestanie zaskakiwać. Kolejny raz otworzyłam buzię po jego słowach. Swoją słodkością przekroczył wszelkie granice. Ja także usiadłam prosto i odpowiedziałam:
- Ależ oczywiście. Bilet jest wolny na godzinę 17:00 i proponuję wybrać się na romantyczny spacer po parku.
- No dobrze. Jest 16:50. Czy mogłabyś wyjść już teraz ?
- Jasne, że tak ! Chodźmy ! - Odparłam entuzjastycznie i złapałam go za rękę. Poszliśmy do parku, gdzie Niall pierwszy raz mnie pocałował. Od tej pory jesteśmy parą.
~*~
- Jeeeeej ale opowieść ! - Zaśmiał się Harry.
- Cicho bądź, Styles ! To najbardziej romantyczna opowieść na świecie ! - Spojrzałam na Niall'a i dałam mu delikatnego buziaka.
- Wow Nialler ! Nie wiedziałem, że potrafisz być takim słodziakiem ! - Tym razem to Zayn parsknął głośnym śmiechem.
- Ty już lepiej idź układaj te swoje włoski ! Samochód sam się nie poprowadzi, a chyba musimy zdążyć do kościoła ! - Odpowiedział mu Horan.
- W końcu nasz blondynek będzie miał żonę.. - Odezwał się jak dotąd cichy Liam.
- Dajcie mu już spokój, bo się nam chłopak zestresuje i coś palnie na ślubie. - Krzyknął Lou, po czym zaczął się śmiać.
Wszyscy razem udaliśmy się do samochodu. Jak zwykle trzeba było czekać na Malika, który musiał ułożyć sobie włosy. Zasiadł za kierownicą i zawiózł do kościoła. Stałam jeszcze z gośćmi na dworze, a Niall poszedł do ołtarza.
Tak mi się wydaje. Po jakiś 10 minutach wzięłam mojego tatę pod rękę i cała roztrzęsiona ruszyłam przed siebie. Byłam praktycznie zdana tylko na ojca, bo gdyby nie on to już dawno straciłabym grunt pod nogami.
Cała ceremonia przebiegała dosyć spokojnie, do czasu kiedy nastała przysięga.
- Czy Ty [T.I],[T.N] chciałabyś wziąć tego oto Niall'a Horana za męża i przysięgasz mu miłość, wierność i że nie opuścisz go aż do śmierci ?
- Tak.
- Czy Ty Niall'u Horanie chciałbyś wziąć tę oto [T.I],[T.N] za żonę i przysiegasz jej miłość, wierność i że nie opuścisz jej aż do śmierci ?
- Nie. Nie mogę. - wszyscy zebrani wręcz wstrzymali oddech. Ja także. Nie spodziewałam się tego zupełnie. Przecież mówił, że mnie kocha, a teraz robi ze mnie idiotkę. Po chwili ciszy dodał:
- Nie mogę tego przysiąc, bo ją okłamywałem. Mówiłem, że jest miłością mojego życia, ale to nieprawda. Ona jest kimś więcej i nie chcę, tylko tego jej przysięgać. Chcę powiedzieć, że będę ją traktować jak księżniczkę, że nigdy nic jej nie zabraknie i jej nie opuszczę nie tylko do śmierci. Będę z nią także po niej. - Odetchnęłam z ulgą. Do moich oczu napłynęły łzy i nawet nie wiem kiedy się rozpłakałam. Ksiądz także wydawał się być mocno zdziwiony.
- To w takim razie możesz pocałować pannę młodą.
Jak kapłan powiedział, tak też Niall zrobił. Dalej nie mogłam się otrząsnąć z tego, że nabawił mnie takiego strachu.
- Nienawidzę i kocham Cię, wiesz ? - Szepnęłam mu na ucho.
- Wiem, wiem. Ale nic nie poradzisz. Jestem Niall Horan. - Tak, ma rację. On jest Niall Horan, a tylko Niall Horan

 ma takie pomysły. Ale tym razem prawie co nie zeszłam na zawał ! Tak czy inaczej.. Dalej utrzymuję się przy tym, że ten wariat jest wyjątkowy. Wyjątkowo słodki, wyjątkowo zaskakujący, no i wyjątkowo go kocham.


THE END c;



NIEDŁUGO NAPISZE ZAMÓWIENIA ! <3 NAPISZCIE W KOMENTARZU JAK WYSZEDŁ IMAGIN :>>>>
SEE YOU SOON X OLA

Imagin Zayn

Ktoś kiedyś powiedział, żemiłość jest dziką siłą. Kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach. Co racja, to racja. Muszę się z tym zgodzić, bo coś o tym wiem. Jest pewna osoba, którą obdarzyłam niebywale silnym i głębokim uczuciem. Jednak on mnie nie zauważa. Ten ktoś, to Zayn Malik. Odkąd pamiętam uważam, że jest bezczelny. No bo w końcu wziął to głupie krzesło, usiadł z nim w mojej głowie i za nic nie chce wyjść ! Przepraszam, ale osoba kulturalna, by tak nie zrobiła. Wiem, że to moja zasługa, ale nie chce się jeszcze za to obwiniać. Wystarczy, że robię codziennie z siebie idiotkę w szkole. I to jeszcze przed nim. Za każdym razem, jak obok mnie przechodzi, to śmieję się w niebogłosy i nie mogę przestać. Może to dlatego, że uśmiecham się na jego widok i nie chcę, żeby to dostrzegł. Tak czy inaczej nie chciałabym, żeby się dowiedział, że jestem w nim zakochana bez pamięci. No bo jak by to wyglądało ? Kolejna dziewczyna, która szaleje za Zayn'em Malikiem z One Direction. Chociaż.. Nie taka zwykła. Jako jedyna z wielu mam jego numer telefonu i piszę z nim SMS'y. Twierdzi, że mnie lubi, że mam fajny charakter, ale co mi po tym, jak nawet nie podejdzie na korytarzu i zwyczajnie nie porozmawia ? Zwykle to on siedzi na ławce, a ja z koleżankami koło niego przechodzę i wymieniamy się spojrzeniami. Nic więcej.
Od jakiegoś czasu nie mam żadnego kontaktu z Malikiem. Jego numer jest nieosiągalny. Tak samo jak i on na szkolnych przerwach. Chowa się przede mną, no chyba, że już musi przejść, to wtedy to robi.. Prowokuję go do tego, żeby coś powiedział, ale za każdym razem nie wychodzi. Zupełnie, jakby nie chciał mnie znać. 
"Każde głębsze uczucie prowadzi do cierpienia. Miłość bez cierpienia nie jest miłością."
Za każdym razem, kiedy chociażby myślę o Zayn'ie odczuwam ból. Boli mnie to, że tak nagle wszystko pomiędzy nami się popsuło. Nie mam zielonego pojęcia czyja to wina. Jakby tak na to wszystko spojrzeć "z góry" to ja nic nie zrobiłam. Może to właśnie to.. Nic. Nie robiłam nic, żebyśmy ze sobą porozmawiali. Nie podeszłam, nie zagadałam. Ale on jest chłopakiem, nie ja ! Mama zawsze mnie uczyła, żeby czekać na pierwszy ruch od strony faceta. Którego najwyraźniej on nie ma zamiaru wykonać.. Co jeszcze mam zrobić, żeby mnie pokochał ?! Rzucić mu się w ramiona i pocałować ? Kim ja jestem ? Jutro znów do szkoły i powoli zaczynam popadać w rutynę. Dlaczego ? To proste. Oto mój plan dnia:
1. Wstać.
2. Iść do szkoły.
3. Marzyć o Zayn'ie.
4. Wrócić do domu.
5. Zrobić lekcje.
6. Znów marzyć o Zayn'ie.
7. Pójść spać.
I codziennie wracam do tego samego. To nawet nie ma sensu. Szczególnie punkt trzeci i szósty. No bo niby jaki ? Pisane mi tylko podziwiać jego cudowną osobę. Jego kruczoczarne włosy. 
Jego czekoladowe oczy. Nawet jego boski charakter, który ja wyczuwam patrząc na niego. Niech ten Malik w końcu zrozumie, że ja go kocham ! Chyba nie jest ciężko dostrzec, że rumienie się, kiedy mierzy mnie wzrokiem. A z resztą.. Nie będę się nim zamartwiać. Postanowiłam w końcu dać sobie z nim święty spokój. Wiem, że będzie mi ciężko. Bardzo, bardzo ciężko, ale muszę się z tym pogodzić. Pogodzić z tym, że on nigdy nie będzie mój. Że jestem skazana na podziwianie go na odległość. Że mogę jedynie marzyć o naszej wspólnej rozmowie..
~*~
No to tak.. Mam zamiar opowiedzieć teraz o moim chorym życiu. Chorym, dlatego, że nie ma w nim osoby, którą kocham. Uczęszczamy do tej samej szkoły, mijamy się na korytarzach, ale ona mnie nie zauważa. Może dlatego, że jestem Zayn Malik z One Direction i ona po prostu nie zwraca uwagi na takich lalusiów jak ja. Dobra, lubię dbać o swój wygląd, ale to nie znaczy, że jestem zapatrzony w siebie. Gdybym musiał, to oddałbym za nią swoje życie, mógłbym iść z nią na koniec świata.
Poświęciłbym nawet swoją karierę. Ona chyba tego nie wie.. A szkoda. Byłaby przeze mnie traktowana jak księżniczka. Ba ! Nawet lepiej. Kocham ją tak bardzo, że nie da się tego opisać słowami. Od jakiegoś czasu staram się ją omijać na przerwach, bo na jej widok zwyczajnie się czerwienię. Na dodatek zgubiłem telefon i nie mogę jej poprosić o spotkanie.. Ile ja bym dał za to, żeby zdobyć chociaż jednego całusa w policzek. Bo o ustach mogę jedynie pomarzyć. Gdybym tylko był zdolny pokazać jej jak bardzo jest dla mnie ważna. A może.. Może i wiem. Właśnie wymyśliłem coś, co pomoże mi zdobyć [T.I]..
~*~
Właśnie zanudzałam się na lekcji historii. To gderanie o II wojnie światowej doprowadzało mnie już do szaleństwa. No bo ile razy można słuchać o tych napadach i innych, jeszcze nudniejszych rzeczach...? Tak wogóle, to zbytnio nie interesowałam się lekcją. Myślałam o Zayn'ie. W pewnym momencie odpłynęłam nawet tak daleko, że rozmarzyłam się o naszym ślubie. Na plaży, o zachodzie słońca.. Albo na jakiejś polanie, pełnej kwiatów.. Ahh.. Moja wyobraźnia. Nauczyciel przerwał mi to spacerowanie po świecie marzeń i kazał sporządzić notatkę. Niewiele myśląc zabrałam się do roboty.
Jakieś 7 minut później ktoś zapukał do klasowych drzwi.
- Proszę. - Powiedział historyk, a chwilę potem w progu ukazała się sylwetka osoby, którą bardzo dobrze znam. Tak, tak. To był Zayn.
- Mogę prosić na chwilę [T.I] [T.N] ? - Zapytał.
- Oczywiście. [T.I], idź. - Zwrócił się do mnie nasz wykładowca i lekko uśmiechnął, po czym wyszłam.
Szłam niepewnym krokiem tuż za Malikiem, głowę mając spuszczoną w dół. Kiedy doszliśmy do zakrętu, brązowooki chwycił mnie za nadgarstek i przyparł do ściany.
- Zayn, co Ty robisz ? - Powiedziałam w miarę stonowanym tonem. W końcu trwały lekcje.
- Ciiii.. - przyłożył mi palec do ust, a chwilę później jego wargi coraz bardziej zbliżały się do moich, po czym się złączyły. Czułam się jak w siódmym niebie. Całował mnie mój "wymarzony mąż" ! Niby dziwne, niespodziewane, no ale prawdziwe. - Yy.. Wow. - To jedyne, co udało mi się wydusić, kiedy się od siebie oderwaliśmy.
- [T.I], ja wiem, że nie powinienem tego robić. Przepraszam, że nie pisałem i nie dzwoniłem, ale zgubiłem telefon. Zwyczajnie leżał na ławce, a ja rozmarzony o Twojej osobie nie zauważyłem, że ktoś go zabrał. Musisz zrozumieć, że jesteś najważniejszą osobą w moim życiu, musisz ! Jestem debilem, ale debilem, który kocha Cię nad życie ! [T.I], - padł przede mną na kolana. - Proszę, zgódź się zostać moją dziewczyną. Będę wtedy najszczęśliwszym chłopakiem na świecie.
- Zayn.. Jasne, że nią zostanę ! - Krzyknęłam, nie przejmując się tym, że dyrektorka przechodziła obok nas, dziwnie się nam przyglądając. - Dlaczego omijałeś mnie na przerwach ?
- Ponieważ nie mogłem się na Ciebie patrzeć i nie rumienić, nie uśmiechać, a czasem nawet płakać. Uwierz, płakałem ze szczęścia po naszych rozmowach. - Zaśmiał się, a ja go pocałowałam. A to informacja dla tych, którzy mają marzenia: jeśli pragniecie coś osiągnąć, lub zdobyć miłość, nigdy się nie poddawajcie ! Sami widzicie.. Marzyłam o Zayn'ie, a teraz jesteśmy parą. :)
~*~
Nareszcie ! Nareszcie spełniły się moje prośby ! [T.I] została moją dziewczyną ! Miałem ochotę wejść do wszystkich sal lekcyjnych i krzyczeć: zgodziła się ! zgodziła się !
Żeby nie było, zrobiłem tak. Już cała szkoła wiedziała o nas. A nawet nauczyciele. Od tej pory ja i moja królewna nadal jesteśmy szczęśliwi i bardzo się kochamy :D                            


I JAK SCHRZANIŁAM ? ;C

Imagin Liam

BARDZO WAS PRZEPRASZAM ŻE MNIE TAK DŁUGO NIE BYŁO :CC NAD ROBIĘ ! I WASZE ZAMÓWIENIA NIEDŁUGO SPRÓBUJE NAPISAĆ ! <3 
DAWNO NIE BYŁO LIASIA :D :

Żeby uczcić z chłopakami rozpoczęcie nowej trasy koncertowej, poszedłem z nimi do klubu. Nie chciałem zbytnio tam iść, no bo w końcu, nie piję i nie lubię ogólnie spędzać czasu w takich miejscach. Jedynym faktem, który mnie przekonał do wypadu, było to, że przyjaciołom się nie odmawia. Był chłodny, piątkowy wieczór. Dokładnie przed godziną podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu trasy. Tego właśnie nam brakowało. Podróżowanie po różnych, obcych krajach. Spotkania z fanami z całego świata. Podpisywanie płyt, robienie zdjęć. To właśnie jest mój żywioł. Szedłem sobie tak chodnikiem, z rękami w kieszeni, rozmyślając, co by było gdybym nie dostał się do X-Factor i nigdy nie spotkał chłopaków. Pewnie prowadził bym nudne życie zwykłego nastolatka, który chodzi do szkoły, kocha się w jakiejś dziewczynie i ma zwykle problemy. A teraz ? Teraz mogę mieć praktycznie każdą. Niby fajnie, tylko, gdyby nie leciały na moje pieniądze, byłoby jeszcze lepiej. 
- Liam ! Liam ! Weź się ogarnij w końcu ! Idziemy się zabawić, a Ty cały czas idziesz i nic nie gadasz. Co z Tobą, stary ? - Moje myśli przerwał mi Niall. On zawsze wszystko potrafi zepsuć. 
- Coo, już myśleć nie można ? 
- No można, tylko dlaczego akurat teraz ? - Odparł Zayn, przeczesując swoją grzywkę. 
- Ah.. nie ważne. - Westchnąłem i podążyłem za nimi. 
Kiedy byliśmy już przy samym klubie, na naszej drodze stanęła grupka dziewczyn. No, nie powiem.. Całkiem ładnych dziewczyn. Niall i Harry od razu udali się na podryw, jednak jakoś mnie do tego nie ciągnęło. Miałem ochotę wrócić do domu, włączyć telewizor i pobyć chociaż chwilę sam. Wiem, że jestem strasznie zamknięty w sobie, ale co zrobić. Liam Payne to Liam Payne, jestem sobą i wygląda na to, że nigdy się nie zmienię. Nie lubię podrywać pierwszych, lepszych lasek, tylko poczekać na ta jedyną, która będzie podobna do mnie. Taka sama cicha, spokojna, która lubi po prostu pogadać. Wkroczyłem do lokalu i zająłem wyznaczone przez kumpli miejsce. Było ciemno, głośno i jakoś nieswojo. Ledwo co po godzinie 20, a większość imprezowiczów nie utrzymywała się na własnych nogach. Od razu zamówili po drinku, jednak ja, jako, że nie mogłem, dostałem tylko szklankę soku pomarańczowego. Po jakiś dwóch godzinach, Niall i Louis byli zalani do granic możliwości, Zayn i Harry wywijali z jakimiś dziewczynami na parkiecie, a ja, jak ten debil siedziałem na tym samym miejscu co wcześniej. Podziwiałem tylko bawiących się wokół mnie ludzi i popijałem sok. 
- Liaaaam ! No dawaj ! Chodź i nie zamulaj tu tak ! - Podszedł Louis, który ledwo co trzymał się na nogach. 
- Yy, Lou, może Ty już lepiej pójdziesz do domu ? 
- Dobra, jak nie, to nie. - Powiedział i odszedł. Kompletnie nie zrozumiałem sensu tego zdania, ale nie mogłem się dziwić. Przecież był na maksa pijany. W moim przypadku każdy ma prawo pomyśleć, że jestem sztywny. No bo, jakby nie było od bitych dwóch godzin siedziałem w miejscu. Postanowiłem dlatego, olać wszystko i zamówić w końcu jakiegoś drinka. Kiedy już podszedłem do baru, zauważyłem dziewczynę. Siedziała z głową podpartą na dłoni, a wyraźnie było widać, że wypiła dość sporą ilość alkoholu. Była cała blada. Zmartwiłem się i dlatego udałem się w jej stronę, żeby spytać, jak się czuje. Usiadłem obok niej i zacząłem się przyglądać. Nie kontaktowała zbytnio, dlatego nie martwiłem się, że zarzuci jakimś dziwnym tekstem. Po, około 5 minutach odwróciła wzrok w moją stronę. 
- Yy.. Co Ty robisz ? - Powiedziała, jąkając się przy tym. 
- Nic Ci nie jest ? Wszystko w porządku ? - Odpowiedziałem pytaniem na pytanie.
- Źle się czuję. A wogóle.. To weź mnie zostaw ! Kim Ty jesteś ?! Nawet Cię nie znam, a Ty przychodzisz i ot tak pytasz się co mi jest !? - Trochę zraniły mnie jej słowa, ale nie mogłem jej o to obwinić. Nie potrafiłem. Przecież była pijana. Postanowiłem chwycić ją za rękę i zawieźć do domu. Może i to trochę głupie, ale po prostu czułem, że tak trzeba zrobić. Pomyślałem jeszcze chwilę nad tym, co planowałem zrobić, aż w końcu to zrobiłem. Najgłupsza rzecz na świecie. No, ale ta dziewczyna mnie tak.. Hmm..? Zauroczyła. Była prześliczna. 
- Zostaw mnie ! Puść ! - Wyrywała się, ale rodzice mnie uczyli, że takie osoby nie wiedzą co mówią. Dopiero kiedy kopnęła mnie w nogę, zrozumiałem, że trzeba zastosować inną metodę. Wziąłem ją na ręce i tak jakoś nagle ucichła. 
- Oo.. I widzisz ? Było tak od razu.. - Szepnęła, po czym wtuliła się w moje ramię. Było to dziwne, a zarazem słodkie.
Kiedy doszliśmy do mojego auta, usadziłem ją na przednim siedzeniu, a sam zasiadłem za kierownicą. 
- Gdzie jedziemy ? Do domu ? - Powiedziała lekko przymróżając te swoje głębokie, niebieskie oczy. 
- No pewnie. Tyle, że nie do Twojego. 
- Jak to ? To do czyjego ? 
- No do mojego. A skoro już będziesz u mnie, to może powiesz jak Ci na imię ?
- [T.I]
- Ładnie. - Uśmiechnąłem się. - Ja jestem Liam. - [T.I] odwzajemniła moją mimikę. Niby była zalana, a jednak dało się z nią normalnie porozmawiać. Przez większość część drogi, dziwnie mi się przyglądała. Zupełnie, jakby mnie kojarzyła, ale nie potrafiła sobie przypomnieć skąd. W sumie to nie dziwię się jej. Nie każdy lubi słuchać czegoś takiego, jak One Direction i nie obwiniam jej za to. Przez całą drogę od klubu do mojego domu, uważnie jej się przyglądałem. Była nadzwyczajnie piękna. Jasnobrązowe, kręcone włosy, upięte w niedbałego koka, lekki, prawie niewidoczny makijaż oraz niebieska sukienka przed kolana. Jej twarz miała delikatne rysy. Przez to wyglądała na spokojną i - tak samo, jak ja - nie lubiącą imprez.
Gdy dojechaliśmy na miejsce, wysiadłem z auta, by otworzyć dziewczynie drzwi. Przez okienko od jej strony już zauważyłem, że zasnęła. Musiała być naprawdę zmęczona. Ale po takiej ilości alkoholu, z pewnością też bym odpłynął. Tak słodko spała.. Miała lekko rozchylone wargi, przymknięte oczy, ale wyglądała, jakby nadal była czujna. "Dziewczyna moich marzeń" - pomyślałem. Postanowiłem wziąć ją na ręce, bo nie chciałem jej budzić, z zapewne pięknego snu, bo tak słodko się uśmiechała. 
Kiedy w końcu doszedłem do pokoju, położyłem ją w swoim łóżku i nakryłem, mięciutką kołdrą.
---------- 
Następnego dnia, kiedy robiłem w kuchni kanapki, zeszła Ona. Dziewczyna, w której się zakochałem, mimo, że znaliśmy się nie cały dzień. Miała roztrzepane włosy, lekko rozmyty tusz do rzęs, ale nadal była piękna. Koszulka Harry'ego, z napisem "Hipsta Please", dodała jej jeszcze więcej uroku. Miałem ochotę podejść do niej i czule pocałować, jednak powstrzymałem, się, no bo co by sobie pomyślała ? Podeszła jeszcze bliżej i głośno ziewnęła.
- Dzień dobry. - Rzuciłem w jej kierunku, a następnie posłałem opiekuńczy uśmiech. 
- Noo cześć. - Także się uśmiechnęła, tyle, że o wiele ładniej. Niby taki zwykły uśmiech, a potrafi wywołać w moim brzuchu stado motyli. 
- Może chcesz śniadanie ? - Zapytałem z wielką troską w głosie, ale ona dawała wrażenie, jakbym był dla niej nikim. Kompletnym zerem. Przeszła tylko, spojrzała obojętnie i rzuciła zwykłym: "noo..". Poczułem się urażony. Ja się starałem, a ona to po prostu olewała. Bolało. No ale nic nie mogłem zrobić. Nie każdej się muszę podobać. Pokazałem jej miejsce przy stole, a chwilę potem położyłem talerz, z dwoma kanapkami. 
- Jak będziesz chciała, to dam więcej. - Powiedziałem, po czym odszedłem do salonu i włączyłem telewizor.
- No dobrze. - W tamtym momencie jej głos stał się bardziej słyszalny i mniej obojętny. Może jednak nie byłem w jej oczach aż taki zły. - A tak wogóle, Liam.. Przepraszam, że jestem dzisiaj jakaś taka dziwna. Ale boli mnie głowa. No wiesz.. Po wczorajszym. Dziękuję, że tyle dla mnie robisz. - dodała, a potem się uśmiechnęła. Kiedy zjadła, podeszła do mnie i mocno uścisnęła. Czułem, jak miękną mi kolana. Tą piękną chwilę przerwał Louis, który zbiegł na dół, chwycił pilota i przełączył na kanał, na którym leciało LWWY. Trafiło na moją solówkę. [T.I] wydawała się być nieco zdziwiona. Spoglądała raz to na telewizor, to na mnie. 
- Ale.. Ale.. Przecież to Ty ! - Wykrzyknęła. 
- Noo ja. 
- Już wiem skąd Cię kojarzyłam ! - powiedziała z radością i ponownie przytuliła. Tak, to było miłe. Nie to, że mnie rozpoznała, ale, że przytuliła. Była taka leciutka i delikatna. Nic, tylko się zakochać. 

*dwa miesiące później*


- Liam ! Możesz tu do mnie przyjść ? - Zawołała z drugiego końca mieszkania. 
- No pewnie. Dla Ciebie wszystko. - Odparłem ze spokojem, chociaż byłem strasznie zdenerwowany. Mimo, że byliśmy ze sobą niecały miesiąc to nie zbyt dobrze się między nami układało. Miałem nadzieję, że zrozumie to, że często będę musiał wyjeżdżać w trasy, tak jak było to i tym razem. Mogłem spędzić z nią ostatnie dwa tygodnie, ale nie miałem pewności, czy w tamtym momencie nie chciała zakończyć naszego związku. Kochałem ją, chociaż żadne z nas tak dobrze się nie znało. Nie wiedziałem, czy jest ze mną ze względu na sławę i pieniądze, czy dlatego, że naprawdę mnie kocha. Wiem tylko, że zawróciła w mojej głowie, kiedy tylko ją ujrzałem, a moje życie zmieniło się o 180 stopni. Kiedy wreszcie stanąłem przed drzwiami jej, naszej sypialni, wziąłem głęboki oddech i wszedłem do środka. Siedziała na łóżku, odwrócona tyłem do mnie. Podszedłem bezszelestnie bliżej, usiadłem obok i chwyciłem lekko za ramię. Nie odzywałem się. Wyglądała na przygnębioną. Płakała. Zmartwiłem się, bo zawsze była taka radosna i żywa. A teraz.. ? Teraz wogóle nie szło jej zauważyć w domu. Siedziała tylko w pokoju. Nawet chłopaki zaczęli się o nią martwić. Ciągle wypytywali co się dzieje, a kiedy mówiłem, że sam nie wiem, to zaczęli mnie wyzywać od nie wiadomo czego, że nie potrafię się porządnie zaopiekować osobą, którą kocham. Racja. Kochałem ją, nadal kocham, ale nie potrafię nic poradzić na to, co się dzieje. Gdyby tylko chciała mi powiedzieć, z pewnością bym coś zaradził. Od jakiś 5 minut siedziałem przy niej, czekając aż się otworzy. W końcu zrobiła to. Rozpłakała się i wtuliła we mnie. Objałem ją tak mocno jak tylko umiałem. Tak by poczuła, że przy niej jestem i wspieram.

Jeszcze raz strasznie przepraszam i proszę Was o komentarze :D 

wtorek, 2 kwietnia 2013

News ;3

Helloł ;3 !

Tu Paola ! Jak wam minęły święta, dingus i prima aprilis ?? :D Powiem ,że wczorajszy aprilis na twitterze był zajebisty :P Każdy wcielał się w kogoś xD Ja byłam BooBear'em i odnalazłam swojego Kevina ;3 jeszcze była reszta 1D,Justin Bieber ,Byonce, Czesław Mozil, El i Dan ,Władysław Jagiełło, Wazowie, Hitler,Mickiewicz, Sienkiewicz,Pepe itp. trzeba przyznać ,że tweeterowicze są kreatywni :D Haha.. i te uczucie kiedy pisali mi że przeze mnie dostali małego zawału >_< a wy kim byliście ? xx

News ^^

#Skrót wczorajszego koncertu:
Harry opryskiwał wodą publiczność.
- Chłopcy robili Harlem Shake!
- Gdy chłopcy skończyli śpiewać Kiss You, Hazz powiedział: ''Chcę pocałować was wszystkich..teraz!''
- Podczas śpiewania Little Things Harry patrzył się w oczy Louis'a
- Liam rapował o Zayn'ie: ''My name is Zayn, I'm insane in the brain, I'm rocked all over by Mr. Liam Payne''
- Chłopcy śpiewali Fresh Prince
- Liam usiadł na podłodze, Louis na nim okrakiem a Niall usiadł na nich. - Niall był bardzo rozgadany na koncercie i nie pozwalał Zayn'owi dojść do słowa. 

via Jadę do Londynu, bo One Direction ;3

#Zdjęcia z wczorajszego koncertu w Londynie :D



 

  Bezpośredni odnośnik do obrazka
z kolegą siostry Lou Lottie <3

 




#El i Dan wczoraj ^^



#Hazz w Londynie :D


#Liam z Danielle i Andym byli na koncercie Olly'ego Murs'a ;D

# Harry i Liam xD                                               Niall xD
http://24.media.tumblr.com/2cc30b181b647e9bf24e7d7ee0e2e226/tumblr_mkjrzobhRI1r3wk77o2_250.gif      http://25.media.tumblr.com/c190071af3cde634e0f151c2483a2787/tumblr_mkjrzobhRI1r3wk77o6_250.gif

#Filmiki z wczoraj :D
(Tu nie umiałam dodać więc macie link :D)
https://www.youtube.com/watch?v=HgEsK2GI9cY

 

https://www.youtube.com/watch?v=XALFz1efFCA

Pytania z tt ;3
Harlem Shake :DD
# http://www.youtube.com/watch?v=8SrYHM7EQvY
na 1:30 taki Nouis moment ♥



#Harold dodał na IG ;3
  ♥


#Haha.. Olly z Horankiem chwalą się klatami xP

#Ella i Loki :D
 Bezpośredni odnośnik do obrazka
#chłopcy mają dziś kolejny koncert w Londynie :>
+
Bardzo lubię te zdj ♥.♥
 
z serii zboczone Directioners xD >.<
Bezpośredni odnośnik do obrazka przyznać się która by kupiła ?? xD
Patrzcie kogo znalazłam :D Najebany Josh po imprezie :P zawsze spoko >_<


wyrośli nam ;')

Zdjęcie: LIKE if ur soooo Excited and Cant wait <3
.habi.

To na razie tyle :D See ya later xx                                                    Paola xxx

emm.. Lou wszystko w porządku ? hah