sobota, 17 listopada 2012

Sziema :D
Tu Paola ;)
Przepraszam za moją nie obecność ale nie miałam dostępu do kompa i za dużo mam nauki -_- więc newsy będą na razie dodawane co drugi dzień :DD ale jak będę mieć czas to będą częściej newsy :D

Dobra wyjaśniłam już wszystko więc czas na THE NEWS :P
# Płyta TMH jest nr 1 w 16 krajach ;D
#Chłopcy potwierdzili że teledysk do Kiss You będzie jak film komediowy ;)
#Teledysk do singla "Kiss You" prawdopodobnie pojawi się w grudniu ! ;3
#Sklep 1D w NYC *_* Wsiadam w taczkę i jade tamm xxD


#Jak oni szybko dorastają xxD

#Josh wczoraj ;P
Zdjęcie: Josh dzisiaaaj! :D
#Dzisiaj w trends na tt :D

#Liam i Andy byli na koncercie JB ;)
http://www.keek.com/!tg9Caab 

#Zdj ze świątecznej sesji ;*
Bezpośredni odnośnik do obrazka
 
Christmas 3.jpg
#Zaległe zdj :)
Hazza na lotnisku ;D 16.11.12



 



Nialler w Londynie :D 15.11.12
 


Sorry za jakość ale zdjęcia robione tosterem -,-
Tu Horan z papierosem O_o''
Podobno to photoshop ale są różne wersje ;c
 Fanka na twiterze: "Śmieszy mnie to, ze wszyscy uwierzyli w to, ze Niall pali. Kiedy on tak naprawdę był pijany i nie wiedział co robi"

Niall odpowiedzial jej na twitterze: "Przepraszam, to byla tylko pijana pomylka, nie wiem jak moglem myslec, ze to jest fajne." 

aww.. <3


Zdjęcie: Jak wszyscy wiemy w każdej plotce jest ziarenko prawdy. Już kilkakrotnie w tym roku w internecie krążyła nowinka o tym, że Niall pali. Plotka ta okazuje się prawdą. Wczoraj Horan został "przyłapany" w pubie na paleniu. To jego prywatna sprawa, którą Directioners uszanują :)

#Lou wczoraj z fanką ;)
Zdjęcie: Louis dziś z fanką, Manchester.

#Horanek wczoraj z fanką ;P
Zdjęcie: Niall dziś z fanką
#Tu macie linka do odc. Ellen z 1D ;)
http://livetvcafe.net/video/8XBK9SMHGS9U/NBC

Dobra to na razie tyla paa xx ;)                                                      Paola x

<3


wtorek, 13 listopada 2012

Jołł ;3 x

To czas na newsy ;) sorry że wczoraj nic nie dodałam ale nie miłam dostępu do kompa ;cc

#1D dzisiaj wraca do UK <3
#Liam ma 7 mln followersow na tt ;3 WoW! 
#Eleanor i Perrie będą na występie chłopców na MSG 3 grudnia : DD 
#Odcinek Ellen Show z 1D ukaże się 15 listopada ;P
#Li z Jay'z *-* w NYC 

Zdjęcie: Liam wczoraj w NYC spotkal.... Jay'a Z! :o
(to idol Liama!)
# 1D w Today Show ;P
#Ellen na tt przypomniała o czwartkowym odc z 1D ♥

 

#Byłyśmy dzisiaj w trends ;) x
Embedded image permalink 
#Chłopcy wczoraj w NY ;3
 Embedded image permalink 
Embedded image permalink 
Embedded image permalink 

https://o.twimg.com/1/proxy.jpg?t=FQQVBBgpaHR0cHM6Ly90d2l0cGljLmNvbS9zaG93L2xhcmdlL2JjdWt6dy5qcGcUAhYAEgA&s=AJTe9qPPVM5BqqBQPAiGHvdYuMVIi1dS78EJ-_zt7zs
 
 
Embedded image permalink
Embedded image permalink 

# Li, Lou i Andy kupili zabawkowe pistolety i strzelali nimi w paparazzi xxD Idioci ♥
Tu Li ,Lou i Andy w sklepie Apple  :D
#Jak wiecie wczoraj wyszła 2 cz. wywiadu 1D dla Polski ;*
 

 image Pola xx
+
Tu macie wszystkie piosenki z Take Me Home ♥♥ Te piosenki są genialne <3 ostatnio mam fazę na Rock You i Kiss Me :D ale osobiście wszystkie uwielbiam :D 



Imagin Niall +18

JEŻELI PRZECZYTASZ SKOMENTUJ STRASZNIE MI NA TYM ZALEŻY !  
Wyszłaś z łazienki. Niall leżał na łóżku. Patrzył na Ciebie pożądliwym wzrokiem.
- Ślicznie wyglądasz w tej koszulce. - powiedział unosząc brew
- Dziękuję. - przygryzłaś wargę
Usiadłaś odwracając się od niego plecami. Zaczęłaś rozczesywać swoje długie, mokre włosy. Zrobiłaś niechlujnego koka na czubku głowy. Poczułaś czyjś dotyk. Wiedziałaś, że to Niall.
- Wiesz co ? Ale bez tej koszulki wyglądałabyś znacznie lepiej. - wyszeptał
- Nie wątpię. - powiedziałaś odwracając się w jego stronę
Niall pocałował Cię. Wziął na ręce. Położył na łóżku. Przygniótł swoim ciałem. Przez cały czas Wasze usta były złączone. Oderwał się od Ciebie. Spojrzał w oczy. Chciał wiedzieć czy tego chcesz. Przygryzłaś wargę, jako znak, że tego chcesz. Całował szyję. Schodził coraz niżej. Dotykał Twoich piersi przez materiał koszulki. Włożyłaś ręce pod jego koszulkę. Pozbyłaś się jej. Dotykałaś jego nagiego torsu i ramion. Zdjął Twoją bluzkę. Pieścił sutki, które z chwili na chwilę twardniały coraz bardziej. Były jak kamyk. Całował je, pieścił językiem. Składał pocałunki na brzuchu. Schodził niżej. Przyciągnęłaś Go do siebie i wpiłaś w jego malinowe usta. Dotykał Cię przez materiał. Wilgotniałaś. Rozpięłaś jego jeansy. Pozwoliłaś im opaść. Ponownie Cię pocałował. Zdjął Twoje majtki. Dotykał, pieścił Twoją kobiecość. Jęczałaś. Sprawiał Ci przyjemność. Zdjął swoje bokserki. Chciałaś żeby już w Tobie był, ale on miał ochotę jeszcze się z Tobą zabawić. Całował całe Twoje ciało. Każdy skrawek. Odkrywał je na nowo i na nowo. Każde zagłębienie, każdą wypukłość. To wszystko nie było mu obce. Pieścił Cię. Wilgotniałaś coraz mocniej. Delikatnie w Ciebie wszedł. Zajęczeliście oboje. Poruszał się delikatnie. Wchodził i wychodził. Z każdą chwilą przyspieszał. Każde pchnięcie było coraz silniejsze. Jęczałaś. Stał się stanowczy. Wchodził gwałtownie i szybko, wychodził prawie do samego końca. Wzdychaliście obydwoje. Byłaś prawie na szczycie, podobnie jak Niall. Jeszcze jedno pchnięcie. Osiągnęliście ostatni szczebel. Wyluzowaliście. Niall bezwładnie opadł na łózko, obok Ciebie. Spojrzał Ci w oczy.
- Było cudownie. - wyszeptał
Milczałaś. Był to jeden z najcudowniejszych wieczorów jakie z nim przeżyłaś. Niell wstał i kierował się w stronę łazienki.
- Idziesz pod prysznic ? - zapytałaś a on pokiwał twierdząco głową
Wstałaś z łóżka i ruszyłaś w Jego stronę. Wzięliście razem prysznic. Wróciliście i położyliście się w łóżku. Wtuliłaś się w nagi tors Nialla.
- Kocham Cię. - wyszeptał blondyn
- Ja Ciebie też. - odpowiedziałaś.
Zasnęliście w swoich objęciach, uśmiechnięci, zadowoleni, a przede wszystkim szczęśliwi.
https://dl.dropbox.com/u/67422351/d.cur

poniedziałek, 12 listopada 2012

Imagin Liam ;( x

Zrobiłam wyjątek i napisałam smutnego imagina :)

Polecam tą piosenkę : Link

Znowu sama, znowu smutek gdy Cię przy mnie nie ma. Kolejny dzień mija mi znów bez znaczenia. Czasem mijam Cię na ulicy i patrzę w te oczy zmęczone jak moje, i co jest ze mną nie tak, że się boję o koniec? Bezsilność spływa po policzku w postaci łzy. I nie wiem co to jest szczęście, dawno zapomniałam jego smak. Co chwilę spoglądam w górę, by łzy nie mogły lecieć po policzku. To takie głupie czuć się samotnym, choć wokół pełno ludzi. Uwielbiałam zatapiać się w cieple Twoich warg. I stwierdziłam, że na mój powrót do domu cieszy się jedynie zamek w drzwiach, bo po raz kolejny zostanie wydymany przez klucz. I patrzę przez okno pragnąc, żebyś pokochał mnie znów. Oddałabym wszystko za Twój powrót. I uśmiech. Nie zrozumiesz, o czym mówię. Stoję na tym dachu wieżowca, w ten cholernie mroźny wieczór dociskając szalik do karku, by przestać się trząść i znowu wpatruję się w niebo, spoglądając co chwilę na to miasto. Ponownie rozmyślam. Próbuję spojrzeć na to wszystko z innej perspektywy. Brakuje mi tylko jednego elementu. Twojej dłoni ściskającej moją i Twojego szeptu. w końcu wybucham płaczem, pochłania mnie lawina łez. I czuję taki ból, którego nie portrafię nazwać. Wychudzenie słów, nadwaga myśli i niedowaga umiejętności ich połączenia. Ja już po prostu nie mam siły, aby udawać, że wszystko jest dobrze. I trudno mówić o szczęściu, gdy jestem niezadowolona z dzisiaj, zatroskana o jutro i rozżalona decyzjami podjętymi wczoraj. Siedzę w parku na ławce i obserwuje pościg, gonią ku szczęśliwości ludzie dorośli. W pewnym momencie opuściłam samą siebie. Zdałam sobie sprawę, że nie istnieję bez Ciebie. Świat wysunął mi się z rąk. Ta miłość właśnie umarła. Słyszany gdzieś w podświadomości, przyciszony ton Twojego głosu, codziennie utula mnie do snu. Lecz on zanika. Teraz siedzę i wspominam, kiedy było serio fajnie. Te momenty nie powrócą. Zdawało się, że możemy przepłynąć razem całe morze, a nie zdołaliśmy nawet przeskoczyć kałuży. Czuje, że z dnia na dzień jest ze mną coraz gorzej, że tracę nad sobą kontrolę i nie potrafię już wytrzymać psychicznie. I mimo, że wszystko się posypało ja kocham Cię nadal, bo tak najwidoczniej było Nam pisane. I pamiętam jak mnie zostawiałeś. Faktycznie, jestem słabsza od Ciebie. Złam mi serce, kopnij w dupę i powyzywaj od dziwek. Jakoś trzeba zaimponować znajomym. Nadal nie rozumiem jak mogłeś mi to zrobić. Setny raz słucham tej samej piosenki. Setny raz biore telefon w dłonie i spoglądam na mały ekranik... setny raz błądze oczami po nim w poszukiwaniu małej koperty z napisem 'Masz wiadomość'... Tak trudno jest zapomnieć o kimś kto sprawił, że nawet najgorszy dzień wydawał się nie być taki zły. O kimś kto umiał sprawić za pomocą kilku słów, że się uśmiechałam. O kimś, kto złamał mi serce. I śmiem twierdzić, że miłość w dzisiejszych czasach to tylko szpan i serduszka zrobione ze strzałki w lewo i cyfry trzy. Nie ma już wieczornych spacerów, wręczania kwiatów, potajemnych spotkań, gdy rodzice dają karę. Teraz pozostało palenie i picie razem. Lubię czasem położyć się późnym wieczorem do łóżka , włączyć Pezeta na full , przytulić się do misia , którego nazwałam twoim imieniem i lubię czasem myśleć jak to by było , gdybym mogła złapać cię za rękę , jak to by było , gdybym mogła poczuć smak twoich różanych ust i co by było , gdybym mogła każdego zimnego wieczora wtulić się w twoje ramiona i dochodzę do wniosku , że gdybym mogła powiedzieć z czystym sumieniem , że jesteś mój umarłabym ze szczęścia. Jednak teraz chcę uciec. Wiem, to brzmi naiwnie. Nie dziw się, że tyle czasu wypierałam się Twojej miłości. Powtarzałam stale, że boję się końca. No i proszę, zostałam, z pustymi rękoma i pełnym, poćwiartkowanym sercem. Może jestem zbyt uczuciowa. Po prostu.
Może Ty pogodziłeś się, że między nami nic nie ma. Kiedy ona otwiera ramiona i trzyma Cię blisko dziś wieczorem. To po prostu nie czuje się dobrze.Bo mógłabym Cię kochać bardziej niż ona. Kiedy układa Cię do snu, umieram od wewnątrz. Bo mógłabym Cię kochać bardziej niż ona. Mogę Cię kochać bardziej niż ona. I potem widzę Cię na ulicy w jej ramionach
Słabnę. Ciało mnie zawodzi, upadam na kolana, modląc się. Nigdy nie miałam nic do powiedzenia . A teraz pytam się czy zostaniesz? A gdy będziesz dziś wieczorem zamykać oczy
Modlę się, byś zobaczył światło błyszczących gwiazd nad nami. Serce bije mocniej. Czas ucieka. Drżące ręce dotykają skóry. To sprawia, że jest trudniej i łzy spływają po mojej twarzy. Nie chcę być wspomnieniem. Nie chcę być widziany. Nie chcę być bez ciebie. Mój rozsądek jest zachmurzony. Przebłyski które zostały w mojej pamięci. Wracam z powrotem do tych czasów kiedy budziliśmy się wtuleni we dwoje. To już koniec. Tak ciężko przez gardło przechodza mite słowa. Jednak prwada boli. I prędzęj czy później trzeba się z nią pogodzić. I na dziś dzień twierdzę iż jestem tchórzem, lecz jdnego się nie boję. Nie boję się Ciebie kochać.



A narysowałam elke i lou ;p I jak widać troche przerobiłam w paincie xd podoba się?? x


niedziela, 11 listopada 2012

News ♥♥

#Dziadek Lou napisał na tt *_*


#Foto z LA ;D
Zdjęcie: Panowje in Loz Andżelez . - J .

# Tu Hazza z uczestniczką XFactor'a  w ostatni czwartek :P


#Podobno Nialler zamierza pójść na koncert Justina jutro :D (12.11.12)

#Niall na balkonie hotelowym xxD

Zdjęcie: Niall na balkonie hotelowym

#Wiadomości chłopców które zostawili u Ellen ;D


#Chłopcy dziś lecą do NY. występy w "Today Show" już 13 i 14 listopada ;3

#1D na okładkach "Teen Vogue" ;P



One Direction, Zayn Malik
One Direction, Liam Payne

# Z tt xxD :
niall horan + food = best relationship ever
 Bezpośredni odnośnik do obrazka xxD                     Paola xxo
Tumblr_md6v6orrsq1rxdlcao1_500_large

Czejść !! xx

Nazywam się Paulina ;) i będę drugą autorką bloga ;3
Bd podpisywać się jako Paola xxo
Mam nadzieje że mnie polubicie ;]

  Paola x

Hejka !

Na blogu będzie nowa autorka Paulina , będzie ona dodawała newsy ;) Mam nadzieje że będziecie komentować ;D Olka xx

sobota, 10 listopada 2012

Imagin Louis +18

No i macie moje wypociny , bardzo prosze o komentarz no i jak wam się podoba nowe tło i nagłówek ? ;3 xx

Siedziałaś pod szkolną szafką czytając książkę.Nie zwracałaś na nic uwagi bo książka bardzo ciebie wciągnęła.Spojrzałaś na nogi bo ktoś stykał się czubkiem buta z twoim. Twój wzrok kierował się cały czas od stóp do głowy tej osoby .Serce zaczęło bić ci szybciej.Bo gdy zobaczyłaś kim jest ta osoba nie wiedziałaś co masz zrobić. Okazał się nią nie kto inny jak szkolny przystojniak. Czyli sam Louis Tomlinson . Przepiękny i zabójczo przystojny .Nie istniałaś dla niego. Ponieważ ty byłaś cichą i skromną osobą,której nikt nie zauważał.Tym czasem obdarzył cię ciepłym wzrokiem i uśmiechnął się. Jak zwykle zmiękły ci kolana. Nie wiedziałaś co masz odpowiedzieć,wiec spuściłaś głowe w dół .
-Mogłabyś się odsunąć ? Zasłaniasz mi szafkę.- cała magia prysła 

Z zawodem wstałaś z miejsca i poszłaś gdzie indziej zostawiając go samego.Idąc przez korytarz poczułaś silną, ciepłą dłoń na swym ramieniu. Przestraszyłaś się i cichutko pisnęłaś ale nikt tego nie usłyszał.
-Nie chciałem aby to tak zabrzmiało.
-Nie no spoko . Nic się nie stało 
-Stało się. Nie chcę by mnie za takiego uważano.- uśmiechnęłaś się delikatnie na jego słowa
-To może zacznijmy jeszcze raz.Jestem ?[T.I]

-Louis- ukazał szeroki pas białych zębów. 
Postaliście jeszcze chwilę na korytarzu po czym skierowaliście się na lekcje . Yhym. Historia coś czego nienawidziłaś. Akurat ta lekcja ciągnęła ci się niemiłosiernie długo. Po dzwonku wręcz wybiegłaś z klasy. Wybiegłaś ze szkoły i odetchnęłaś świeżym powietrzem.
Znowu poczułaś tą ciepłą dłoń na ramieniu. Odwróciłaś się i zobaczyłaś Louis'a,który ciepło i słodko uśmiechał się do ciebie.
-Tak ?- powiedziałaś i lekkim krokiem ruszyłaś z nim po pasach.
-Chciałem ciebie jeszcze raz przeprosić za to co stało się przy szafce.Nie wiedziałem,że tak zareagujesz.
-Spokojnie.Nic się nie stało. Może mogłabym ci w czymś pomóc 
-Yyy... tak to znaczy nie. 
-Louis ?
-Chodzi mi o to czy może zechciałabyś iść ze mną na kawę albo coś ?
-Jesteś dobry w historii ?
-Tak . Bardzo dobry .
-Świetnie. Jutro o 18 u ciebie.- puściłaś mu oczko i odeszła

*Louis* 

Super.Mam ,,randkę''. Ale jest jeden mały problem nie podałem jej swojego adresu .I co ja teraz mam zrobić ?


szkoła - drugi dzień

Czekałem na nią pod wejściem do szkoły.Cały dzień szukałem jej po korytarzach szkolnych murów ale nie mogłem jej znaleźć. Minęła kolejna godzina. Nic.Zrezygnowany już odchodziłem kiedy ją ujrzałem ..Siedziała z nosem w książce kolejnej już tego tygodnia. Od dawna ją obserwowałem.
Podszedłem p ocichu do niej i powiedziałem ciche ,, Hej ''
Wbiła intensywnie wzrok w moją osobę po czym się uśmiechnęła.
-O hej . Co tam u ciebie ?
-Em... dobrze. Nie widziałem cię dzisiaj na przerwach.
-Bo właśnie jakoś tak się złożyło,że chodziłam cały czas na dwór pod to drzewo.Ale zaraz idę na ostatnią lekcje. 
-Nie podałem ci swojego adresu.- uśmiechnąłem się do niej jak najlepiej umiałem.
-A no prawda.Nawet sama tego nie zauważyłam.
-Heh. Proszę.- podałem jej karteczkę ze swoim adresem a ta chwyciła ją, uśmiechnęła się i odeszła. Boże jak ta dziewczyna mnie intryguje.

Dzisiaj miałem sie z nią spotkać o 18 więc zacząłem sprzątać w domu , bo przyznam szczerze,ze trochę bałagan się zrobił w domu. 
No tak.. chłopcy przyszli i jak zwykle narobili sprzątania
Zacząłem od kuchni a skończyłem na swoim pokoju,.17:30. No nieźle. Udałem się do swojego pokoju w którym otworzyłem szafę.
I jak na złość nie wiedziałem co mam na siebie włożyć,jestem przecież chłop a nie baba dużo czasu nie muszę spędzać przy wyborze ubrań.Jednak przy niej chciałem wyglądać jak najlepiej Wybrałem swoją ulubioną bluzkę w paski i czerwone rurki do tego granatowe vansy.I poszedłem pod prysznic aby się odświeżyć.Moją głowę cały czas zajmowała ona.Myślałem cały czas tylko o niej .Wychodzą spod prysznica zauważyłem coś co sprawiła. Sprawiła,że mój kolega stanął na baczność. Spanikowałem i nie wiedziałem co mam zrobić z tym . Ale gdy przestałem o niej myśleć on opadł i mogłem spokojnie otworzyć drzwi. Stała tam w niebieskiej sukience do kolan. 
Włosy zostawiła rozpuszczone a w ręku trzymała książkę do historii.Uśmiechnęła się a ja gestem ręki wskazałem aby weszła.
Troszkę się zawstydziłem bo stałem przed nią jeszcze z ręcznikiem na biodrach,zaprosiłem ją do salonu i szybko poszedłem się ubrać w normalne ubrania.
-Przepraszam. -wybąkałem
-Nic nie szkodzi.To jak zaczynamy naukę ?
-Em... naukę ?- podrapałem sie po głowie
-No tak.Pytałam się wtedy ciebie,czy umiesz historie a ty powiedziałeś,że tak.
- Chodziło ci, że mamy się uczyć ?
-Tak.Ale nie martw się to tylko jeden temat więcej nie będę ciebie męczyć ..
-Nie o to mi chodziło. Dobrze siadaj.
-Okej nie wiem o co ci chodziło ale obiecuje ci,ze tylko jeden temat mi wytłumaczysz i się zmywam.
-(T.I) chciałem po prostu spędzić z tobą miło czas... no tak romantycznie.- spojrzałem na nią i w jej oczach kłębiły się miliony światełek.-Aa.... nie wiedziałam,przepraszam.Jak zwykle muszę coś popsuć. ; (
-Niee...Nic się nie stało. Odpłacisz mi się później.- uśmiechnąłem się zadziorczo.
-A jak mam się niby ci odpłacić . ? 
- Zobaczysz
-Dobra zaczynam się ciebie bać. ;p
- Powinnaś.- chwyciłem ją za rękę i pociągnęłam na kanapę
Wyszło tak,że ona wylądowała na moich kolanach.Spaliła się rumieńcem i odskoczyła na bok.
Zaśmiałem się pod nosem i usiadłem na przeciwko niej. 
Kilkanaście minut omawiałem jej temat
Kiedy już omówiliśmy cały tema z historii zaproponowałem jej obejrzenie jakiegoś filmu.
-Jasne. Co proponujesz ?- usłyszałem. 
- No nie wiem. A na co masz ochotę. ? Horror, komedie czy może coś innego. 
-Boje się horrorór.- spuściła głowę. 
-Spokojnie.Nie ma się czego wstydzić nie każdy musi to lubić no to może obejrzymy takie romansidło ,,Trzy metry nad niebem'' ?
-A może ,,Pokuta'' ?
-To też może być.To ty włącz film a ja przyniosę coś do picia i jakieś przekąski
- Jasne. Ale przynieś chusteczki będę płakać.- zaśmiała się
-Dobrze przyniosę i chusteczki.
Urzekła mnie swoim śmiechem, uśmiechem, każdym słowem, wzrokiem. Rozmarzony poszedłem do kuchni , wyciągnąłem z szafki dwie szklanki i nalałem do nich chłodnego pomarańczowego soku. Chwyciłem 2 paczki chipsów, żelki i poproszone chusteczki.
Skierowałem się z tym wszystkim do salonu.Kiedy mnie zobaczyła oczy wyszły jej z orbit. Spojrzałem na nią pytająco.Nie wiedziałem co o tym myśleć .
-No co?- zapytałem. 
-Nie nic.Ale nie sądzisz,że jak na nas dwoje to nie za dużo jedzenia ?
- Hahahahahhahahahahhahahahahahha nie.
Usiedliśmy na kanapie.Ja siedziałem z jednej strony a ona z drugiej. Pomału zacząłem sie do niej przysuwać . 

Zdezorientowana trochę dziewczyna zaczęła nerwowo skubać paznokcie.Złapałem ją za rękę i spojrzałem w jej piękne oczy. 
-To może tak mi się odpłacisz ?- pocałowałem ją w usta. 
Jej usta były takie miękkie i delikatne,aż nie chciało się od nich odrywać. Spojrzałem na nią i na jej twarzy wyskoczyły rumieńce i uśmiech na twarzy.
-Może przespałabyś się u mnie ? Jest ciemno. No wiesz... nie chcę aby coś ci się stało- wypowiedziałem, spoglądając jej w oczy. 
-Jeżeli to nie będzie problem to z chęcią bo tak naprawdę nie chcę wracać po ciemku do domu. Ale jest pewien problem.
-Jaki?- zapytałem się ponownie
- Nie mam żadnej piżamy a w sukience spać nie będę- oglądała moje oczy. 
- Możesz spać bez. - zaśmiałem się.
-Ha ha . Bardzo śmieszne.Ale muszę ciebie zmartwić ja nie umiem spać w samej bieliźnie
-Chodziło mi totalnie bez. - ponownie powtórzyłem śmiech.
--Czy ty coś proponujesz ? - jej oczy świeciły milionami świateł szczęścia. 
- Może.
-A można wiedzieć co ?
-Domyśl się.- ponownie wpiłem się w jej usta.
-Może.- delikatnie pociągnąłem ją za biodra na moje kolana
-Usiadła na mnie okrakiem więc miałem swobodniejszy dostęp do jej ust .Rękami jeździłem po jej plecach.
Czułem,że jej sie to podoba, i znowu wpiłem sie w jej usta. 
-Spokojnie.Nie będziemy się śpieszyć obiecuje ci to .

*Twoja perspektywa*

Czułam coś więcej do Louisa, od zawsze. Starałam się to ukrywać ale teraz jeszcze bardziej go pragnęłam. Mocniej wpiłam się w jego usta.Całowałam go z taką zachłannością jakby ktoś miał mi go zabrać.Chyba mu się to spodobało bo jego ręka jeździła po moim udzie w górę i w dół . Podniecał cie coraz bardziej. Po woli zaczynałam zdejmować z niego bluzkę w paski.Widok jego nagiego torsu coraz bardziej cie podniecał . Rękami odpinał zamek twojej sukienki dotykając przy tym mojego ciała. Przechodziły cie miliony ciarek. Kiedy już rozpiął ci sukienkę zsunął ją z twoich ramion i przyglądał się tobie.. Siedziałaś na nim w staniku i sukience w dolnej partii. Zrzuciłaś z siebie balerinki. I dalej całowałaś go z zachłannością błądząc rękoma po jego torsie. Podniósł cię i zsunął sukienkę całkowicie na podłogę.Stałaś teraz przed nim w czerwonej koronkowej bieliźnie.
- No nieźle, nieźle. Nie spodziewałem się.- zaśmiał się mierząc cie wzrokiem z góry do dołu.
-A co myślałeś,że jestem tylko cichą i grzeczną dziewczynką nie wyróżniającą się z tłumu.
- Owszem.
-No to się myliłeś. Jak widać pozory mylą.
-Nawet nie wiesz jak bardzo. 
Staliśmy tak jeszcze chwilę patrząc na siebie. Ale ja nie wytrzymywałam. Rzuciłam się na niego jak wygłodniałe zwierzę. Chwycił jakąś klamkę przy łóżku i pociągnął ją. Kanapa zmieniła się na wielkie łoże. Pocałunkami zjeżdżałaś jeszcze bardziej w dół. Kiedy doszłaś do jego spodni podniosłaś wzrok na jego twarz aby zobaczyć jego reakcje. Na jego twarzy był uśmiech co znaczyło, że bardzo mu się podobało. Rozpięłaś pasek i zdjęłaś z niego spodnie, rzuciłaś je gdzieś za siebie. Jego ręce manewrowały po twoich pośladkach. Nie raz niby niechcący odkrywając palcem co nieco.Podniecało ciebie to coraz bardziej. To on na ciebie tak działał. Potem wasze role się odwróciły i teraz to on był na górze, ty na dole. Jeździł rękami zataczając koła na twoim brzuchu. 

Jego usta były na twoim dekolcie i piersiach . Oddychałaś coraz szybciej i płytko. Jego ręce znalazły się przy zapięciu od stanika,jednym szybkim ruchem rozpiął ci go i powoli zdejmował go z ciebie odsłaniając twoje piersi które były bardzo pokaźnych rozmiarów. 
- Kochanie zaskakujesz mnie jeszcze bardziej.- usłyszałam jego głos. Tak samo szybki.
- Nie dręcz się ze mną.Nie możesz być niegrzeczna bo poniesiesz konsekwencje.
-No ale ja nie wiem czym cię mam zaskakiwać. A jakie to będą konsekwencje?. 
-O takie.- jednym szybkim ruchem jego palce znalazły się we tobie.
Jęknęłaś z zachwytu. Nie wiedziałaś, że takie coś może przynieść dużo rozkoszy. Poruszał się w tobie powoli... coraz szybciej, i szybciej. Do jego 2 palców dołączył 3. Było ci tak przyjemnie,że nie widziałaś nic innego poza Lou. Wyją z ciebie palce i zaczął bawić się twoimi piersiami .. Postanowiłaś zrobić mu także przyjemność. Zrzuciłaś z niego bokserki i zsunęłaś swoje majtki. Chciałaś nie tylko aby tobie było dobrze i jemu też. Zrzuciłaś go z siebie. Ukazał ci się sporych rozmiarów jego kolega-nie wiedziałaś jak się za to zabrać. Wiec wzięłaś go do ręki i jeździłaś w górę i w dół. Dawało to Lou wiele przyjemności. Postanowiłaś zrobić następny krok znaczy wzięłaś go do buzi i robiłaś mu dobrze, Lou cały czas wzdychał . Jego klatka piersiowa podnosiła się w górę i w dół.Kiedy czułaś,że już dochodzi chciałaś połknąć jego nasienie bo nie chciałaś pokazać,że jesteś słabą dziewczynką , kiedy doszedł odczuł ulgę.
-Dziewczyno.. byłaś nie-sa-mo-wi-ta.A teraz oddaj mi siebie. Nie wytrzymam. 
Położyłaś się na nim specjalnie aby wywołać w nim jeszcze większe podniecenie. Ocierałać się o jego marchewkę. Pojękiwał
-(T.I) do cholery ! Teraz.....
Wszedł w ciebie. Zwinnym gwałtownym ruchem. Twoje ciało wygięło się w łuk. Z rozkoszy, bólu. Na początku zaczął powoli. Twój oddech był w szybkim tempie. Gdyby ktoś miałby ci zmierzyć puls byłby kosmiczny. Przerzucił się na szybszy bieg. Twoje ciało z każdym pchnięciem czuło niesamowitą rozkosz. Nagle jak gdyby nigdy nic wyszedł z ciebie. Jego głowa posunęła się w kierunku twojej pochwy. Wsunął do niej język. Poruszał nim na wszystkie strony jednocześnie ocierając każde twoje najczulsze miejsce. Więcej nie wytrzymasz. Zaczął przyśpieszać ruchy językiem. Nie wytrzymałaś. Wypuściłaś soki. On je połknął po czym znowu wszedł w twoje ciało. Teraz zdecydowanie. Szybko. Szybciej, jeszcze szybciej. Jęczeliście swoje imiona. Krzyczałaś na cały dom. Czułaś rozkosz.
Kiedy już doszedł pocałował ciebie jeszcze namiętnie w usta i położył się obok ciebie. Leżeliście pod kocem i patrzyliście na siebie,na waszych twarzach zagościł szeroki uśmiech i wielkie rumieńce.. Zasnęliście wtuleni w siebie.. 

Następnego ranka do domu Louis'a niespodziewanie wpadli chłopcy. Nie wiedzieli,że dzisiaj on będzie miał jakiegoś gościa.. Wycofali się po cichu z domu a wy nawet ich nie usłyszeliście.Louis po 20 min obudził się i wpatrywał sie w ciebie jak w obrazek.Kiedy wstałaś i zobaczyłaś przed sobą Lou na twojej twarzy od razu zagościł szeroki uśmiech.. Gdy wstaliście postanowiliście wziąć prysznic ale razem. Nie miałaś co na siebie włożyć więc Lou pożyczył ci jakąś swoją koszulkę. Poszliście do kuchni i zaczęliście robić śniadanie. I nie obyło się bez igraszek.Po tej nocy zrozumieliście,że jesteście dla siebie stworzeni i od tamtej pory jesteście razem i nic ani nikt was nie rozdzieli.


A tu hazza z nowym tatuażem xDD <333


czwartek, 8 listopada 2012

Kochani !

Już niedługo dodam następnego imagina , i jest mi smutno że nie komentujecie ;( A z kim chciałybyście następny ? ;) Jutro Piątek + wywiad dla radia rmf maaaxxxxx xD Widzieliście jak powiedzieli 'kochamy was'
ja miałam zgon *O*


Francuski : My mamy 3 koncerty !
Niemki : My 4 !
Brytyjki : My 5 !
Polki : Bitch please Louis i Zayn nauczyli się dla nas polskiego <333 ;** xD


*KOCHAMY WAS* xx

poniedziałek, 5 listopada 2012

Imagin Harry +18 ;p

Napaliło mn na tego Harrego xD prooosze o komentarze ;****

Bierzesz prysznic, ponieważ zaraz wychodzisz do pracy. Załatwiłaś sobie staż w jednym z radio.  Miesiąc temu zostałaś wybrana z tysiąca wniosków o staż w stacji radiowej w Londynie.  Nigdy nie byłaś w Londynie, a teraz masz okazję mieszkać tu przez 3 miesiące. Gdy już się ubrałaś i rozczesujesz włosy, czujesz jak ktoś chwyta cię w tali. Odwracasz się i widzisz łobuzerski uśmiech, który wita cię codziennie już od kilku tygodni. 
-Nie, Harry idę do pracy. Za godzinę mam tam być, a muszę się jeszcze przygotować. - mówisz do swojego chłopaka. 
-[Twoje.Imię] zdążysz to zrobić w 5 minut.  - zaczyna całować cię namiętnie i wodzi ręką po twoim ciele. 
-Harry, kochanie kiedy wrócę. Obiecuje. -całujesz go po raz ostatni i wychodzisz z łazienki. Spotkałaś Harrego na początku twojego stażu ,wraz z resztą stażystów.  Byłaś tego dnia bardzo zdenerwowana, bo miałaś z nimi przeprowadzić wywiad, ale wszystko poszło gładko. Gdy wywiad się skończył Harry poprosił cię o numer telefonu i zaprosił na kolację. Oczywiście się zgodziłaś. Ubrałaś czarną obcisłą sukienkę. Przez dwie godziny rozmawialiście i jedliście kolację przy świetle księżyca.Po kolacji szliście ulicami Londynu trzymając się za ręce i opowiadając o sobie.  Później poszliście do klubu i wypiliście kilka drinków. Rano obudziłaś się w jego ramionach. Od tego czasu jesteście nierozłączni. Spędzacie całe dni razem. Tylko jest jeden mały problem. Wasz ,,związek '' nie jest jasny. Nigdy nie rozmawialiście o tym czy jesteś jego dziewczyną lub zwykłą znajomą. Może to przelotny romans. Wszystko co wiesz , to ,to że jesteś w nim zakochana po uszy. Harry sprawia ,że jesteś szczęśliwa jak nigdy dotąd. 
Gdy jesteś w pracy otrzymujesz sms'a :
,, Cześć,piękna co myślisz o przyjście do mnie i pieczeniu ciasteczek? Pogoda jest straszna."
Uśmiechasz się i odpisujesz:
,,Oczywiście. Dziś jest pracowity dzień i chcę się zrelaksować w twoim towarzystwie. ''
Pospiesznie wypełniasz papiery w radio i jedziesz do Harrego. Pukasz do drzwi. Otwiera ci .Jest w samych bokserkach  i oczywiście z uśmiechem na twarzy.
-Wchodź kochanie - bierze cię w ramiona i całuje- Jak minął dzień? Słuchałem cię w czasie jazdy i byłaś niesamowita.
-W porządku. Dziękuje. Strasznie bolą mnie stopy- całuje cię w czoło i idziecie do kuchni. Podczas mieszania składników Harry cały czas podjada. Patrzysz w jego piękne oczy i uśmiechniętą twarz. 
-Harry. Kocham Cię.- mówisz nagle. Podchodzi do ciebie i odgarnia ci kosmyk włosów z twarzy.
-Ja też Cię kocham [Twoje.Imię] .Szczerze mówiąc chciałbym ,aby nasz związek był bardziej oficjalny. Chce ,aby każdy człowiek na świecie wiedział,że należysz do mnie i tylko Cię Kocham. -oznajmia. Całujesz go namiętnie.Wasze ciała napierają na siebie. Zawsze gdy się całujecie twoje serce zaczyna szybciej bić.W pocałunkach idziecie do sypialni.  Gorliwie zdejmuje ci sukienkę i stanik.     Zaczyna delikatnie pieścić twoje piersi. Jego ciepłe wargi lekko ssą twoje sutki. Gryziesz dolną wargę z  rozkoszą.  Całuje cię w drodze do brzucha, a z stamtąd do miejsca gdzie chcesz go najbardziej. Zdejmuje twoje majtki i delikatnie w liże okolice cipki. Czujesz jak bardzo uwielbiasz jego język.  Zdejmuje swoje bokserki. Widzisz,że jest nieźle przygotowany. Twoje ręka głaszcze jego loczki. On dokucza ci i wkłada wilgotne palce w twoje krocze.  Podnieca cię to i wydajesz cichy jęk. 
-Chcę ,abyś błagała i jęczała . - szepcze.Błagasz go, żeby zrobił z  tobą cokolwiek chce. W końców wsuwa swój penis w ciebie, a ty jęczysz z rozkoszy. Czujesz jak delikatnie wbija się w ciebie. Poruszasz biodrami. Próbujesz wymówić jego nazwisko,ale słowa nie mogą wyjść z twoich ust.  Jedyne co możesz to jęczysz i krzyczysz. Nadal wchodzi w ciebie .Wasze ciała się złączyły. Nadal posuwasz do przodu i tyłu biodrami. W końcu dochodzi do ciebie. Czujesz jego spermę w sobie. Opada na ciebie i całuje cię w nos. Wasze oddechy się stabilizują. Kładziesz się na jego tors. jest ci dobrze. Czujesz ,że on jest całym twoi światem.