sobota, 8 grudnia 2012

Hejj ♥♥

Tu Paola  ;3 ! Bardzo was przepraszam (znowu xD) za moją nieobecność na blogu ale wiecie brak czasu ;szkoła,nauka,konkursy,treningi,zawody , przygotowania do testu 6 klasisty -,- (tak jestem w 6 kl) ale zbliża się okres świąteczny to będę częściej tu wpadała ;P

The news xP

#Zdjęcia chłopaków z MSG ;) Znalazłam dużo zdjęć :D








  Dan i El :D

Zarrie ♥
aww.. ♥ :)
Zayn i brat Perri ;)

# Lannielle is BACK ! *_* jesztem mega happy xD

Pare ich zdj z NYC ;D
Sorry za jakość ale zdj robione tosterem -,-



Liaś znowu uśmiechnięty ;D


#Filmiki z MSG :D
Up All Night :P
Stand Up ;)
I Wish <3
Na NA NA *_*
Little Things ♥
Tell Me A Lie xP
LWWY <3
Save You Tonight ;3
Kiss You ♥
Everything About You
C'mon C'mon :D
Rozpiska ich dnia

 Dobra teraz nowsze informacje ; DD cz.1
#El na tt potwierdziła że Li i Dan znowu są razem ;*
 
Idiocii xxD

z tt xD


#Hazza wczoraj ;D

 
#Teledysk do ,,Kiss You'' pojawi się 17 grudnia ;) jeszcze nie wiadomo o której godz.
#Chłopcy na gali Jingle Ball ;P
Kliknij aby zobaczyć pełny rozmiar
http://onedirectionpictures.net/albums/userpics/10002/normal_002%7E455.jpg
Kliknij aby zobaczyć pełny rozmiar
Kliknij aby zobaczyć pełny rozmiar
Kliknij aby zobaczyć pełny rozmiar
Kliknij aby zobaczyć pełny rozmiar
Kliknij aby zobaczyć pełny rozmiarKliknij aby zobaczyć pełny rozmiar Coś nie tak z Harrym ;/ zawsze na scenie szaleje wygłupia się a tu taki smutny ;cc
 Kliknij aby zobaczyć pełny rozmiar
Kliknij aby zobaczyć pełny rozmiar
Kliknij aby zobaczyć pełny rozmiar

Kliknij aby zobaczyć pełny rozmiar
#Hazza i Taylor przedwczoraj w NYC
 

filmik jak opuszczają hotel ;)
Olly Murs potwierdził ich związek ..
Ja osobiście nic do niej nie mam ale jakoś ich nie shipuje -,- za bardzo za nią nie przepadam no ale to życie Hazzy ja się nie mieszam bo jeśli one jest szczęśliwy to też ja ;)

xD taki krótki imagin z TT ;) jebłam ;PP :
*Niall i Zayn grają w pokera( Niall: Szach i mat! Zayn: Daj już spokój! To nie koszykówka! Ty: Debile...............

 To na razie tyle więcej newsów dodam albo dzisiaj lub jutro ;)    See U soon ;* xxo
                                                                                                                             Paola xxo
 
                                                            


piątek, 7 grudnia 2012

Imagin Niall

Proszę o komentarz ;) 10 komentarzy = kolejny imagin ;D




Niaaaaaaaaaaaaaaaaaaaall!- wydarłaś się na blondyna siedzącego przed TWOIM telewizorem. 
- Co ty robisz u mnie w domu o tej porze! – wrzasnęłaś znowu.
A on ani drgnął, kochałaś go przecież był twoim przyjacielem ale miałaś dość że jak już dałaś mu klucze to przychodzi do ciebie o w pół do 8 i wyżera wszystko z lodówki a potem kruszy na sofę. 
- Ja? – odezwał się w końcu, odwracając się.
- Tak ty, a kto inny? Co ty tu robisz? – zapytałaś, tym razem spokojniej. 
- Nic, czekam na ciebie. – odparł ze spokojem nadal skupiając się na programie.
- Ale my nie byliśmy umówieni na dzisiaj. W sumie to miałam być u ciebie po południu.- stawiałaś nadal przy swoim.
- No dobra, byłem głodny i nie chciało mi się iść do sklepu. – powiedział, a w tobie już zbierała się taka złość że zaraz by wybuchła. 
- Niall, na litość boską sklep masz na następnej ulicy! – nie miałaś siły do tego głupka, ale szczerzę mówiąc było ci go żal, bo musi sam mieszkać w takim wielkim domu i nie ma do kogo gęby otworzyć, bo chłopaki pojechali do swoich rodzin. 
- A może wprowadzisz się do mnie dopóki chłopaki nie wrócą, co? – zapytałam kładąc rękę na jego ramieniu.
- Naprawdę? Nie, nie będę ci się zwalał na głowę i robił problemu. – skruszył się.
- To żaden problem Niall, ja tez mieszkam tu sama i nie mam się do kogo odezwać i w ogóle, każdemu wyjdzie to na dobre. To jak?- zapytałaś patrząc z wyczekiwaniem.
- No dobrze, chodź. – powiedział i wziął cię za rękę. 
- Ale dokąd?- zapytałaś zatrzymując się.
- No jak to? Po moje rzeczy, a przy okazji wstąpimy do sklepu, bo twoje zapasy też się skończyły. – odparł z uśmieszkiem i wyciągnął z domu.
Zabranie kilka rzeczy z domu Nialla nie zabrało wam dużo czasu, za to wizyta w sklepie trwała w nieskończoność. Gdyby Niall nie był dziany, nie wiesz jak wyglądał by jego pobyt w sklepie. Z każdej pułki musiał coś wziąć. Mieliście pełny koszyk, a jemu ciągle było mało. No i to chyba oczywiste że nie obyło się bez fotoreporterów którzy robili wam zdjęcia i od fanów. Więc jeśli dodać wszystkie minuty wyszło by jakieś 4 godziny. 
Kiedy wróciliście do domu padłaś na kanapę. 
- Błagam, nalej mi wody do wanny muszę się jakoś zrelaksować. – powiedziałaś zdyszana wyciągając się na kanapie.
- Ok., lecę. – powiedział i pobiegł ze śmiechem na górę. Kiedy wrócił najpierw wypakował jedzenie co zajęło mu trochę czasu, a ty zapominając o kąpieli prawie zasnęłaś.
- Niall? Czemu mnie nie budzisz, woda pewnie już wystygła. – powiedziałaś kiedy się w końcu ocknęłaś. 
- Bo zagapiłem się i woda jest tak gorąca że możesz się tam tylko gotować na rosół…- przerwał na chwilę i się zamyślił.
- Nie Niall, nie będę twoim rosołem. – powiedziałaś człapiąc na górę.
-Poczekaj! Zaraz do ciebie przyjdę. – krzyknął blondyn.
- Co takiego?! – zapytałaś ze zdziwieniem. 
- Nie będę patrzył. – zaczął się śmiać a naprawdę pomyślałaś że zmienił się w zboczucha Harrego.
- Ani mi się waż! Jutro montuję zamek w drzwiach od łazienki! – powiedziałaś i pobiegłaś na górę, ale Niall nie dawał za wygraną zaczął biec za tobą. 
- Ej! Horan co ty robisz?! – zapytałaś pukając do drzwi łazienki, które Niall przed tobą zamknął. 
- Wejdziesz? – zapytał otwierając.
Przed sobą ujrzałaś wannę pełną płatków róż, które wydzielały aromatyczny zapach i mnóstwo świec, wszystko nadawało to cudowny nastrój.
- Ojej! Dzięki, Niall. Jesteś kochany! Ale nie trzeba było.– mówiąc to dałaś mu buziaka w policzek. 
- Nie ma za co, to co mogę z tobą? –zapytał z błyszczącymi oczkami.
-Nie, haha! Do widzenia. – odparłaś śmiejąc się.
- Wiem, żartowałem tylko. –wystawił ci język i poszedł na dół.
Spędziłaś dwie godziny siedząc w wannie, było wspaniale. Niall doniósł ci w tym czasie szklankę jakiegoś wina i włączył muzykę. Nie wiedziałaś dlaczego się tak starał, ale byłaś mu bardzo wdzięczna. Kiedy miałaś wychodzić, blondyn w ostatniej chwili wszedł i położył ci jakieś pudełko na blacie i kazał założyć to co jest w środku uśmiechając się tajemniczo. Wyszłaś z wanny pełna energii i bardzo wypoczęta. Założyłaś czerwoną bieliznę i otworzyłaś pudełko (był w nim taki zestaw http://allani.pl/zestaw/266021 ) zaniemówiłaś, ale założyłaś ubranie i zeszłaś na dół. Na każdym stopniu schodów były ustawione świeczki. Wszystko wyglądało tak bajecznie i magicznie. Na końcu schodów stał Niall z kwiatami w dłoni. Uśmiechał się do ciebie i patrzył jak powoli schodzisz. Zrobiło ci się głupio i nie wiedziałaś jak się zachować, ale w końcu stanęłaś przed nim. 
- <twoje imię> chciałem ci coś powiedzieć. – zaczął, ale w końcu zaprzestał swoją mowę na jąkaniu się i wywracaniu oczami. Przez moją głowę przelatywały miliony myśli, ale ta jedna nie dawała mi spokoju. „Kocham go, kochasz go? Kocham go do cholery!” 
Pod wpływem impulsu pocałowałaś go. Niall wytrzeszczył oczy przy pocałunku, ale objął cię i wziął na ręce nie przestając całować. 
- Kocham cię. – powiedział nagle. 
- Ja Ciebie też Niall. – odpowiedziałaś i resztę wieczoru spędziliście miło przy kolacji i wspólnym rozmawianiu o przeszłości i przyszłości.

czwartek, 6 grudnia 2012

Imagin Liam

Właściwie, to czasem zastanawiałaś się, dlaczego przyjaźnisz się z Jennifer. Tak było i tym razem, gdy wybrałyście się na mecz koszykówki, tylko dlatego, że Jen chciała poobserwować chłopaka, który jej się podoba i gra w reprezentacji. Przeklinałaś ją za to, bo wolałaś posiedzieć w domu i poczytać jakieś książki i wsłuchiwać się w dźwięki Twojego ukochanego zespołu - One Direction. Zajęłyście miejsca w pierwszym rzędzie. 
Jen: Ale będzie fajnie! Ah, już nie mogę się doczekać, aż Robert wyjdzie grać! Ty: Tak, tak. Fascynujący widok. - powiedziałaś i wyciągnęłaś podręcznik od geografii. Jen: Masz przed sobą super-seksownych koszykarzy, w krótkich spodenkach i w koszulkach strasznie przylegających do ciała, a zamierzasz się uczyć? Ty: To ty chciałaś ich oglądać. Jestem tu tylko do towarzystwa, a nie zamierzam tracić czasu, na opieprzanie się razem z Tobą. Jutro mam sprawdzian. Jen: Jak sobie chcesz, ale mnie kujoństwem nie zarazisz. Ty: Przypomnij mi, dlaczego się przyjaźnimy?Jen: Bardzo zabawne! Cicho! Mecz się zaczął. Twoja przyjaciółka całkiem nieźle się bawiła krzycząc i kibicując swojej ukochanej drużynie.. a raczej Robertowi. W końcu Jen, zaczęła wyśmiewać przeciwników.. nie spodobało się to osobie siedzącej obok Ciebie.Chłopak: Weź się dziewczyno ogarnij! Oglądam tu mecz! Jen: To wolny kraj, będę robić co mi się podoba. No błagam, żałośni są. Nie mają szans na wygraną!Ty: Jen, spokojnie. Usiądź. - ciągnęłaś ją za rękę, powtarzając to cicho. Chłopak: Właśnie. Spokojnie, nie zachowuj się jak dziwka. Ty: Teraz się zacznie.. Jen: SPÓJRZ NA SIEBIE PEDALE! Ty: Jen, kurwa!Jen: Dopóki ten idiota mnie nie przeprosi, nie ma mowy!Chłopak: Milcz dziewczyno.Nagle zza chłopaka, który wzrokiem mierzył się z Jennifer wyszedł jeszcze jakiś chłopak w niebieskiej koszuli w kratę. Boże.. Liam. Liam Payne. Tu, teraz. Liam: Scott, w co ty się znów wpakowałeś?Scott: To ta lalka zaczęła!Jen: Odszczekaj to gnoju! Scott: Nie ma mowy! - chłopak zaczął gwałtownie gestykulować i nagle kubek coli stojący obok niego, przewrócił się na Twoją bluzkę.Ty: No nie. Jezu. Liam: Tak mi za niego wstyd.. chodź pomogę Ci to zmyć. Wolę się nie wtrącać w tą kłótnię, bo rzucą czymś gorszym. Ty: Nie dzięki, dam sobie radę.Liam: Czuję się winny, za tego idiotę. No chodź. - chłopak pociągnął Cię za rękę w stronę wyjścia. Koło małego sklepiku z przekąskami, Liam spojrzał na rękaw swojej koszuli, i oderwał kawałek.Ty: Aż tak źle to nie jest.. nie krwawię. - Liam się zaśmiał. Liam: Ostrożności nigdy dość!Ty: Ale to tylko plama. - uśmiechnęłaś się do niego. - Serio. Liam: Oj tam. Jak już mówiłem, czuję się za niego winny. Mogę coś dla Ciebie zrobić? Ty: Zaproś mnie na randkę. - po chwili zauważyłaś, że powiedziałaś to na głos. - Sorry, zamyśliłam się. Liam: Słodko się czerwienisz, wiesz? - przestał wycierać plamę i spojrzał na Ciebie. - Bardzo chętnie gdzieś z Tobą wyjdę, przepiękna nieznajoma!Ty: Wybacz, jestem [T.I.]. Liam: A ja jestem Liam Payne.Ty: Wiem to.. Mam Cię na tapecie.. Cholera! Znowu! Chłopak wybuchnął śmiechem, który od razu polubiłaś. Liam: A może, dla wyrównania rachunku, ja też będę miał Cię na tapecie? - powiedział i wyciągnął telefon. Ty: Nieee, jestem brzydka i niefotogeniczna. Liam: Jesteś piękna i masz cudowny uśmiech. Tyle trzeba, żeby być fotogenicznym.Nie opierałaś się i dałaś zrobić sobie zdjęcie. Liam ciągle mówił ci o poczuciu winy i dał swoją kurtkę. Zwialiście od swoich przyjaciół i wybraliście się na spacer. Po drodze robiliście sobie głupie zdjęcia, rozmawialiście, a nawet tańczyliście. Gdy wróciłaś do domu, od razu sprawdziłaś twittera. Zyskałaś ponad 5 tysięcy obserwujących, w tym Liama. Sprawdziłaś jego tablicę i zobaczyłaś swoje zdjęcie z podpisem 'Moje życie właśnie nabrało sensu'.

wtorek, 4 grudnia 2012

Imagin Zayn ;)


Z One Direction łączyła cię wielka przyjaźń . Od dawana kochałaś się w Zayn'ie , ale nie miałaś odwagi by mu to powiedzieć . Chłopaki mówili że Zayn też obdarza cię wielkim uczuciem .
Pewnego dnia wpadliście na pomysł żeby wybrać się pod namioty . Na drugi dzień mieliście już wyjeżdżać na pole biwakowe , więc spakowałaś mnóstwo ciuchów bo nie wiedziałaś jaka będzie pogoda . Czy ciepło czy zimno
. Prognoza pokazywała że ciepło , ale pozory mylą . Pole było blisko , więc dojechaliście w nie w niepełną godzinkę . Wybraliście miejsca do biwakowania i się rozłożyliście . Chłopaki podzielili się z kim będą spać . Zayn spał z Liamem , Louis z Harrym i Niallem . Zayn i Liam mieli blisko was namiot , dosłownie na przeciwko . Ty byłaś sama powiedziałaś że się nie będziesz bała , przecież byłaś odważną dziewczyną . Obok pola do biwakowania było jezioro i las . Po rozłożeniu namiotów i zostawieniu rzeczy , poszliście się przebrać i wskoczyliście wszyscy do jeziora . Woda była cieplutka , chlapaliście się nawzajem , urządzaliście zawody kto najdłużej wytrzyma pod wodą . Najdłużej zawsze wytrzymywał Niall i Zayn . Zawsze podziwiałaś Zayna , za to że był taki męski , twardy i nigdy się nie poddawał . Uwielbiałaś jak się uśmiechał , puszczał ci oczka , kochałaś jego tatuaże i umięśnione ramiona . Zakochiwałaś się w nim dzień po dniu . Potem się wysuszyliście i chłopaki rozpalali ognisko . Ty poszłaś na pomost i rozmyślałaś jak mu powiedzieć że go kochasz . Mówiłaś sama do siebie : BOŻE POWIEDZ MI CO MAM ZROBIĆ ŻEBY POKOCHAŁ MNIE TAK JAK JA JEGO ?Nagle ktoś podszedł do ciebie i złapał cię za biodra . Poczułaś ten zapach jego perfum . To był Zayn .
Z: Kogo ty tak kochasz , co . ? *Zapytał*
Ty: nie ważne zapomnijmy o tym co mówiłam . może kiedyś ci powiem .
Z: No powiedz , proszę .
Ty: Później ci powiem , okej . ?
Z: Dobrze , ja idę do chłopaków *dał ci całusa w polika *
ty: dobrze idź , jesteś kochany *puścił ci oczko*
Podleciał do ciebie Louis i Harry , zepchnęli cię z mostu i wpadłaś do zimnej wody . Zayn przybiegł od razu i wskoczył do ciebie żeby cię wyciągnąć . Ty krzyczałaś i śmiałaś się w jednym , chłopcy się śmiali z ciebie . Byłaś na nich trochę wkurzona , byłaś sucha i stałaś się mokra . poszłaś od razu się przebrać i usiadłaś przy ognisku żeby się ogrzać , zayn podszedł do ciebie i cię przytulił . Niall grał na gitarze , wy śmialiście się , jedliście , dużo rozmawialiście i wspominaliście stare czasy , dzieciństwo i to jak się zapoznaliście . Było dalej niż po 23 kiedy poszliście położyć się spać . Tej nocy była pełnia , a gdy jest pełnia lunatykujesz . Weszłaś do namiotu Zayna i Nialla , gdy Nialler cię zobaczył pomyślał że przyszłaś do Zayna i poszedł coś zjeść . Jak zresztą zawsze . Nialler FOREVER HUNGRY . Obudziłaś się rano o 10 i zaczęłaś krzyczeć bo nie wiedziałaś co zrobić . Obudziłaś Zayna i resztę chłopców . Wszyscy dalej poszli spać , także ty. Zayn tylko udawał że śpi , gdy ty zasnęłaś , Zayn wpatrywał się w ciebie słodko śpiącą . Nagle cię pocałował czule w usta . Obudziłaś się .
ty : A właśnie , Zayn miałam ci coś powiedzieć .
Z: oo dobrze że ci się przypomniało . Mów mi i to szybko .
ty: No to tak , mówiłam to o tobie , bo od początku zespołu się w tobie kocham , darze cię wielkim uczuciem , zakochałam się w tobie , twoim charakterku który kocham , codziennie zakochuje się w tobie bardziej . kocham twoje oczy , włosy , spojrzenie , uśmiech , kocham cię całego , rozumiesz . ? po prostu cię kocham .
*Chłopak cię namiętnie pocałował i kazał już więcej nic nie mówić *
Z: Teraz ja ci coś powiem dziewczynko : Nie wiem co ty we mnie widzisz . ? Ale ja też cię bardzo kocham i zakochałem się w obie od pierwszego wejrzenia . Nie wiedziałem jak mam ci to powiedzieć , teraz akurat przyszedł ten moment . tak długo na to czekałem . wiem że to może być bez sensu , że wyjeżdżam w trasy , jestem sławny , fanki będą cię hejtować , ale nie wiedziałem kiedy to nastąpi i zapytam się teraz : [ T.I.] czy zostaniesz moją dziewczyną . ?
ty: nie wiem co powiedzieć , ale to przecież jasne że zostanę . tylko na to czekałam .
potem powiedzieliście chłopakom że jesteście razem , oni wam klaskali i cieszyli się waszym szczęściem . potem na biwak dojechała Eleanor i Danielle . po tygodniu wróciliście do domu . to był twój najlepszy biwak jaki miałaś w życiu . 

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Imagin Harry

Ciągle nauka i nauka ale spk nadrobie to ;) 
Dzisiaj mam dobry humor bo lanielle wróciła ! *W*
Chodz zrypało mi to spotkanie Harrego i tej całej Taylor Swift -,- 
A i słyszeliście tą całą afere z Mr X  , ja się boję  b ten 'ktoś' powiedział że Lanielle wróci , i jeszcze że Zayn niedawno się potknął a ten cały Mr X napisał że właśnie tak się stanie ;cc

O to co też napisał :

" Harry umrze gdy nastanie ciemność   
Lou spadnie że sceny
Zayn zostanie postrzelony
Niall będzie płakał ale nikt go nie usłyszy
Liam przetrwa 
Klatka jest ciasna nie pomieści 5 ptaszkow 4 umrze jeden zyska czyli jest na odwrót  " 



A tu macie imagin ;*** :

Przyjaźniłaś się z One Direction. Mieszkałaś z nimi po tym jak twoi rodzice wrócili do Polski. Od zawsze podobał Ci się Harry. Miałaś do niego słabość. Zielone oczy , kręcone włosy i ten uśmiech. Nigdy nie miałaś odwagi mu o tym powiedzieć . Teraz to za późno. Od jakiegoś czasu spotyka się z jakoś modelką o imieniu Janet Jones. Dziewczyna jest plastikowa i leci na pieniądze. O twoich uczuciach do Harrego wiedziały cztery osoby. Liam , Danielle , Niall i El. Dan i El były twoimi najlepszymi przyjaciółkami. Zabierały Cię wszędzie. Zakupy , jakieś wycieczki i dużo innych rzeczy. Byłaś im za to bardzo ale to bardzo wdzięczna.
Była sobota . Słońce a oknem i śpiew ptaków nie za często jest taka pogoda w Londynie. Leżąc na łóżku ktoś krzycząc wskoczył na twoje łóżko i zaczął po nim skakać . By to nikt inny jak Lou. Osoba która zawsze Ci pomagała. Był dla Ciebie jak straszy brat. Kochałaś go za to.
- Wstawaj ! śniadanie - krzyczał śmiejąc się.
- Już , już wstaje marcheweczko. - powiedziałaś i zaczęłaś się śmiać.
Wstałaś poszłaś wziąć prysznic. Owinięta w ręczniku wyszłaś z łazienki. Ubrałaś niebieskie szorty i do tego czarną bluzkę na ramiączka. Zrobiłaś lekki makijaż. Włosy splotłaś w nie dbałego koka. I zeszłaś na dół. Było strasznie głośno. Chłopacy na całą rurę włączyli piosenkę i tańczyli jak debile.
- Oooo (t.i) zeszła - powiedział uśmiechnięty Niall.
- Tam masz śniadanie - powiedział Zayn
- Dzięki - odpowiedziałaś i poszłaś do kuchni.
Po godzinnej imprezie wszyscy usiedliście na tarasie.
- Ej , dziś na kolacje przyjdzie Janet.- powiedział Harry
- Nie ma sprawy - odpowiedział Lou.
Zakręciła Ci się łza w oku.
- Musze iść - powiedziałaś wstałaś z krzesła.
Liam wiedział o co chodzi i poszedł za Tobą.
- Nie wierze . - powiedziałaś płacząc.
- (T.I) nie martw się , ona leci na jego kasę i sławę. zawsze mu to powtarzam sama wiesz - powiedział Liam.
- Wiem , ale co ja mam zrobić jak będę siedzieć przy stole z chłopakiem którego kocham a ten będzie miział się z Janet. - powiedziałaś.
- Mam pomysł , może żebyś nie była sama zadzwonię po Danielle niech zastanie na noc.
- Dobry pomysł.
Liam poszedł zadzwonić do Danielle a ty siedziałaś patrząc się w okno.
- Zaraz będzie. - powiedział Liam , a ty się uśmiechnęłaś.
Po 30 minutach do domu weszła Danielle i od razu skierowała się do twojego pokoju.
- Kochana , nie płacz wszystko będzie dobrze zobaczysz. - pocieszyła Cię.
- Nie , nie będzie . - płakałaś
- Przestań , ogarnij się i pokażesz tej Janet że jesteś lepsza - powiedziała.
Wstałaś i poszłaś się ogarnąć. Po 15 minutach byłaś gotowa. Zeszłaś na dół i usiadłaś koło Dan i Liama. Siedząc i śmiejąc się do salonu weszła Janet . Spojrzałaś na Dan i się uśmiechnęłaś. Wszyscy razem siedzieliście przy stole .Śmiejąc się. Tylko Harry i Janet nic nie mówili siedzieli w milczeniu . Po skończonej kolacji posprzątałaś z Dan i poszłaś do siebie. Wzięłaś prysznic i ubrałaś się w piżamę. Gotowa położyłaś się spać i zasnęłaś.
Obudziłaś się o 10. Wstałaś z łóżka i poszłaś wziąć prysznic.Owinięta ręcznikiem poszłaś do pokoju. Przygotowałaś sobie ubrania i zaczęłaś się ubierać. Ubrałaś się w czarne rurki i luźną białą bluzkę do tego czerwone conversy. Lekko się pomalowałaś i uczesałaś włosy. Zeszłaś na dół. Liam i Zayn byli na tarasie . Lou i Niall grali na komputerze a Harry siedział sam w kuchni.
- Cześć , ej co się stało Harremu ? - zapytałaś.
- Sam niech Ci powie - powiedział Lou.
Weszłaś do kuchni.
- Harry co się stało ? - zapytałaś.
- Jakbyś nie wiedziała , cały świat o tym gada - krzykną,
- Ale o czym ? - zapytałaś oburzona
- Wiesz o czym nie będę Ci nic mówił , cześć - powiedział i wyszedł z domu.
Poszłaś na taras gdzie był Liam i Zayn.
- Liam , co się stało Harremu ? - zapytałaś.
- Ta cała Janet go zdradziła. Napisała mu SMS'a że to koniec bo już jej się on znudził.
- Ale szmata - powiedziałaś i pobiegłaś za Harrym.
Dogoniłaś go i złapałaś za rękę.
- Harry poczekaj , ej no poczekaj - powiedziałaś.
- Czego chcesz ?
- Nie odzywaj się tak do mnie .
- Dobrze przepraszam - powiedział.
- Daj sobie z nią spokój . Jest pewna dziewczyna która Cie kocha nad życie.
- Kto ? - zapytał
- Ja . - odpowiedziałaś.
- Dlaczego mi tego nigdy nie powiedziałaś ? - zapytał.
- Bo byłeś z Janet.
Harry złapał Cię w tali i pocałował . Wzięliście się za ręce i ruszyliście w stronę domu.
- Mamy nową parę - krzykną szczęśliwy Niall
- W końcu - powiedział Liam.
Razem z Harrym poszliście na górę. Położyliście się na łóżku i zaczęliście się całować. Harry zaczął zdejmować z Ciebie ubrania. Ty zaczęłaś rozbierać jego. Harry wiedział że to twój pierwszy raz dla tego był ostrożny.Po godzinnej "zabawie" opadliście na łóżko. Patrzyliście sobie w oczy .
- Kocham Cię - powiedział Harry,
- Ja Ciebie też. - odpowiedziałaś i go pocałowałaś.
Wstałaś i poszłaś pod prysznic. Ubrałaś się w pidżamę i położyłaś się do łóżka razem z Harrym. Rano gdy się obudziłaś nie było już Harrego. Wstałaś i zeszłaś do dół. Gdy weszłaś do salonu Harry całował się z Janet,.
- Harry ! co to ma znaczyć - krzyknęłaś.
- Jak to co ? Janet do mnie wróciła. - powiedział spokojnie.
- Mam cię dosyć. - krzyknęłaś i pobiegłaś na górę do swojego pokoju. Zaczęłaś się pakować nagle wbiegł Liam.
- (t.i) co się stało . ?
- Przespałam się z Harrym mówił że mnie kocha , a teraz całuje Janet bo do niego wróciła.
Liam wybiegł z twojego pokoju i zaczął krzyczeć na Harrego .Ty się ubrałaś się wzięłaś walizkę i zeszłaś na dół. Po godzinie wszystko się uspokoiło. Janet już nie było a całe 1D siedziało w salonie.
- Chłopaki , chcę wam za wszystko podziękować za pomoc i za wiele innych rzeczy. Liam ucałuj ode mnie Danielle , a ty Lou Eleanor. Jeszcze raz dziękuję.
Przytuliłaś każdego oprócz Harrego. I wyszłaś z domu. Taksówka zawiozła Cię na lotnisko. Zadzwoniłaś do rodziców że wracasz tata miał na Ciebie czekać na lotnisku w Warszawie. Lot miną szybko. Tata na Ciebie czekał. Gdy wróciłaś wszystko opowiedziałaś mamie. I za płaczem położyłaś się spać.
Mijały dni , tygodnie. Tylko Liam się do Ciebie odzywał. Siedząc na łóżku zemdliło Cię i szybko pobiegłaś do łazienki. Wymiotowałaś. Raz , drugi , trzeci cały czas. Nie wiedziałaś co Ci jest. Ubrałaś się i poszłaś do apteki. Kupiłaś test ciążowy. Wróciłaś do domu i od razu pobiegłaś do swojego pokoju.Test wyszedł pozytywnie. Popłakałaś się . Wiedziałaś ze to dziecko Harrego . Tylko z nim to zrobiłaś.Płacząc usłyszałaś jak dzwoni twój telefon. Był to Liam.
- Halo - powiedziałaś.
- Cześć , (t.i) ty płaczesz ? - zapytał.
- Tak - powiedziałaś.
- Co się stało ? - zapytał
- Jestem w ciąży z Harrym
- Co ? - krzykną
- Nie wiem co teraz będzie.
- Musisz mu o tym powiedzieć.
- Nie , moje dziecko nigdy go nie pozna,
- Tak nie można musi o tym wiedzieć - krzykną.
- Nie teraz , proszę Cię nie mów mu
- Nie powiem sama to zrobisz.
Rozłączyłaś się i zaczęłaś płakać. Powiedziałaś o tym mamie. Nie była na Ciebie zła , ale też nie była szczęśliwa . Zrozumiałaś ją.
 
Minęło5 miesięcy.
Widać już brzuch. Musiałaś wrócić do Londynu. Zadzwoniłaś do Danielle czy możesz u mnie pomieszkać. Zgodziła się. Dziś miałaś lot. Miną szybko i spokojnie. Dan odebrała Cię z lotniska.

Był piękny piątek dziś Danielle miała kolacje u One Direction. Nie chciałaś iść , ale też nie chciałaś aby Dan była smutna . Tylko Liam i Niall wiedzieli że jesteś. Ubrałaś czerwoną tunikę i do tego czarne baleriny. I udałyście się do domu chłopaków. Gdy weszłyście wszyscy Ciebie mile przywitali. Ale tylko Liam wiedział że spodziewasz się dziecka.
- Yyy (t.i) co to jest ? - zapytał Lou
- Dziecko baranie - odpowiedziałaś
Gdy powiedziałaś "dziecko" Harry wstał z kanapy i podszedł do Ciebie,
- Możemy porozmawiać.? - zapytał
- Jasne - powiedziałaś i ruszyliście do sypialni Harrego. Kiedyś waszej.
- (t.i) czy to moje dziecko. ?- zapytał.
- Tak , przecież tylko z Tobą to zrobiłam
- Dlaczego mi nie powiedziałaś ?
- Sama dowiedziałam się dopiero jak wróciłam do Polski.
Harremu zakręciła się łza w oku. Klekną.
- Wybaczysz mi? - zapytał z nadzieją
- Nie wiem , za bardzo mnie zraniłeś.
- Proszę Cię wiesz ze Cię kocham .
- Tak ? to dlaczego mi to zrobiłeś ?
- Menadżer ja bym tego NIGDY NIE ZROBIŁ. Ja Cię KOCHAM - Krzykną.
- Ja Ciebie też kocham - pocałowałaś Go.
- Czyli dalej będziemy razem ?
- Tak , ale pamiętaj , wybaczam ale ja tego nie zapomnę.
- Rozumiem Cię , ale teraz ty i dziecko jesteście najważniejsi.- pocałował cie w czoło i przytulił. Oczywiście odwzajemniłaś to.

ROK PÓŹNIEJ.
Dziś jesteś szczęśliwą mężatką. Urodziłaś śliczną córeczkę Darcy.
Harry to wspaniały tata i mąż zmienił się co Ci się bardzo podoba. Ale nigdy nie zapomnisz tego co Ci zrobił.